
Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Nadszedł czas także na finisz cyklu opowieści o niesfornej francuskiej pensjonarce, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Sidonie-Gabrielle Colette nie byłaby jednak sobą, gdyby nie przygotowała dla czytelników niespodzianki. „Klaudyna odchodzi” nie jest bowiem opowieścią o niepokornej Klaudynie. Tytułowa bohaterka staje się postacią drugoplanową, powoli znikając z kart powieści.

„Małżeństwo Kaludyny”, czyli trzecia już część powieściowego cyklu Colette, utrzymuje poziom swoich poprzedniczek. Tym razem francuska pisarka, lubująca się w łamaniu obyczajowego tabu, postanowiła wziąć na warsztat świętą instytucję małżeństwa. I trzeba przyznać, że wybrała znakomicie.

„Klaudyna w Paryżu” to druga odsłona przygód małej gorszycielki, którą pokochała Francja początku ubiegłego wieku. To także jeszcze więcej śmiechu, wdzięku i towarzyskiego flirtu, okraszonego solidną porcją pieprzyku. Colette wysyłając swą „podopieczną” do stolicy rozpusty dolała symbolicznej oliwy do ognia - ale cóż to był za ogień!

Skandal, skandal – krzyczały francuskie strażniczki dobrych obyczajów, gdy na rynku wydawniczym w roku 1900 pojawił się dziennik impertynenckiej nastolatki, kończącej właśnie prowincjonalną szkołę dla przyszłych nauczycielek. Książka, która nie robiła sobie nic z konwenansów i moralności, została wydana pod nazwiskiem mężczyzny. Dopiero wiele lat później okazało się, że autorką skandalicznego pamiętnika jest jego żona – późniejsza członkini Akademii Goncourtów i jedna z najsłynniejszych francuskich pisarek – Sidonie Gabrielle Colette.

Pierwsze wydanie "Chéri" ukazało się we Francji w 1920 roku. Mimo, że od tego czasu minęło niemal sto lat, historia opisana przez Colette, przyciąga kolejne pokolenia czytelników. Mogłoby się wydawać, że od momentu, kiedy francuska pisarka zaczynała snuć swoją opowieść, zmieniło się prawie wszystko. Ale to tylko pozory. Colette udowadnia, że historia starzejącej się kurtyzany, zakochanej w sporo młodszym od niej mężczyźnie, ma współczesnemu czytelnikowi niezwykle dużo do zaoferowania.