
Czasami wydaje mi się, że jedynym, w miarę przewidywalnym, kierunkiem rozwoju cywilizacji jest po prostu ciągły, nieubłagany wzrost rozmaitych sprzeczności, hipokryzji i patologii. Prościej – świat staje się co raz mocniej szalony, coraz bardziej dziwaczny. Jednym z największych paradoksów jest stosunek zachodniego społeczeństwa do śmierci, która staje się zarazem coraz bardziej obecna w naszym życiu i tak samo silnie z niego wypierana. W opublikowanej przez czasopismo "Dialog" sztuce "Zimny bufet" Zyta Rudzka przygląda się z biska naszemu przeżywaniu żałoby, jego otoczeniu i kontekstom.

Dobrze pamiętam jedno zdanie z „No Logo” Naomi Klein. Było nieco prorocze. Chodziło w nim o przeświadczenie autorki, że oto nadejdzie pokolenie, które wreszcie powie głośno i swobodnie chrzań się Fukuyama. Ten sam Fukuyama, dla którego demokracja liberalna, kapitalizm i wolny rynek stanowiły koniec historii. Nie ten koniec, o którym mówi kalendarz cywilizacji Majów. Ale koniec w sensie wysiadamy, przyjechaliśmy… nic lepszego nie znajdziemy. Wtedy tylko się uśmiechnąłem. Mogłem sobie wyobrazić młode pokolenie zaangażowane w aktywną i kreatywną krytykę kapitalizmu pod kątem politycznym . Lecz tu, w środku Europy, pokolenie które będzie tworzyć tego rodzaju sztukę!?

Kończący się rok jest okazją do podsumowań w różnych sferach. Te teatralne zazwyczaj należą do najprzyjemniejszych, gdyż spośród kilkudziesięciu godzin spędzonych na widowni zazwyczaj większość dostarcza miłych wspomnień , co najmniej kilka zaś zdaje się w zimowej studni dawać z retrospektywy dowód, że świat pełen przestrzeni i światła, owszem, istnieje. - Jarosław Klebaniuk gościnnie podsumowuje dla nas miniony rok we wrocławskich teatrach

„Gardenia” Alaina Platela i Franka Van Laecke jak bukiet dla Dietrich - ikony Drag Queen, transwestytów, transseksualistów. Ona flirtowała z publicznością ubrana we frak, w „Marocco”, z papierosem w ustach, wychyliła kieliszek do dna, pocałowała damę i rzuciła kwiatek przystojnemu Gary’emu Cooper’owi. „Gardenia” uwodzi bezlikiem połyskujących cekinów, pięknym, przerysowanym makijażem i fantazyjnym strojem dziewięciu wspaniałych Drag Queen w słodko-gorzkim kabarecie Platela i Van Laecke.

"Judyta" ze szczecińskiego Teatru Współczesnego zaprezentowana podczas festiwalu Dialog - Wrocław, to nie tylko sprawna realizacja nieco zapomnianego dramatu Friedricha Hebbla. W swoim spektaklu Wojtek Klemm odważnie wykracza poza ramy uniwersalnej opowieści o wojnie i Bogu, wstępuje na teren kobiecego gniewu, bada granice poświęcenia oraz dekonstruuje mit heroizmu. Tym razem najmocniej dostaje się mężczyznom, a szczególnie tym nieustraszonym.

Węgierscy aktorzy podbili serca wrocławskiej publiczności. Ich spektakl „Leonce i Lena” to bez wątpienia jeden z najjaśniejszych punktów VI edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog. Oparte na ekspresji fizycznej i niezwykle melodyjne przedstawienie było prawdziwą rozmową z publicznością. Jeśli Teatr Maladype jest metaforą Budapesztu, to chcemy go we Wrocławiu.

Chociaż festiwal potrwa jeszcze pięć dni, to już teraz można powiedzieć, że "O twarzy. Wizerunek Syna Boga" Romea Castellucciego to jedno z najważniejszych wydarzeń VI Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog- Wrocław. Włoski artysta zderza ikonę Chrystusa Zbawiciela i najwstydlisze aspekty cierpienia starości. Doprowadza widzów na skraj estetycznego szoku, który sprawia, że teatralny spektakl staje się przeżyciem zarazem cielesnym i metafizycznym.

Wczoraj rozpoczął się VI Międzynarodowy Festiwal Teatralny DIALOG - WROCŁAW. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem inscenizacji rosyjskich klasyków. Paola Giannini i Aline Kuppenheim z Chile zaprezentowały przeniesioną do teatru lalek wierną adaptację "Płaszcza" Mikołaja Gogola, a holenderski reżyser Ivo van Hove pokazał swój nowy spektakl. Jego "Rosjanie!" dowodzą nie tylko uniwersalności dzieł Czechowa, ale także świetnej kondycji niderlandzkiego teatru. Chociaż te spektakle różni zupełnie wszystko, oba stawiają pytanie o nasz stosunek do inności.

W piątek, 7 października rozpocznie się VI edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog, podczas którego zaprezentowane zostaną najciekawsze spektakle z Europy (m.in. z Holandii, Włoch, Belgii i Szwajcarii) oraz Chile. Tegoroczny festiwal zapowiada się niezwykle interesująco, ponieważ po raz pierwszy w Polsce pojawi się kontrowersyjny reżyser Romeo Castellucci, który pokaże spektakl "O twarzy. Wizerunek Syna Boga." Po premierze spektaklu na Festiwalu w Awinionie na widowni doszło do rękoczynów poniędzy przeciwnikami a zwolennikami sztuki włoskiego artysty. Jak będzie we Wrocławiu?

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę (dziś - wyjątkowo w poniedziałek). W lipcu i w sierpniu będziemy opisywać kulturalny Wrocław. Przed Wami Wrocław festiwalowy.
Strona: 1 z 2 | 2 »