
„Zbrodnia i kara”, „Łagodna”, „Franz Kafka” – to tylko nieznaczny skrawek twórczości animacyjnej Piotra Dumały. Unikalna technika obrazów skrobanych na płytach gipsowych dostarczyła reżyserowi światowego uznania. Artysta wychodzi z getta animacyjnego ku filmowi fabularnemu. Owym debiutem Dumała wyprowadza nas w „Las”…

Nasiąkamy popkulturową papką do szpiku kości. Mianem wyroczni etycznych określamy media czy mocarne państwa. Chaos staje się codziennością, nie wzdrygamy się na mordy, nienawiść, fanatyzm religijny. Wciąż pędzimy… Iwan Wyrypajew zatrzymuje nas, zmusza do głębokiego oddechu i refleksji.

Na ringu pręży się zawodnik wagi ciężkiej w ostatecznej walce z najostrzejszym przeciwnikiem, Życiem. To ono zadaje mu cios… szybki i skuteczny. Debiutujący sędzia pojedynku, Marcin Wrona, podejmuje wyzwanie sportretowania boksera, któremu przerośnięta masa mięśniowa nie przeszkadza w poszukiwaniu meritum egzystencji. Jakim wynikiem kończy się ta ostateczna rozgrywka? Wejdźmy na trybuny, „Mojej krwi”.

„Będziemy o wolności śnić”, to fragment jednego z utworów kapeli WCK, która żywiołowo wykrzykuje ideologiczne hasła w najnowszym filmie Jacka Borcucha „Wszystko, co kocham”. Przytoczone słowa wtajemniczają w eteryczny klimat punk-rockowego obrazu, zdradzając jednocześnie stan ducha, w którym pozostają widzowie na długo po opuszczeniu sali kinowej.

Wystarczy uprawiać „kawiarnianą” psychologię, aby wiedzieć, że umysł, niczym pancerz, okala ludzką psychikę. Grecki reżyser, Alexis Alexiou, idzie o krok dalej, odrzuca obiegowe sądy i manifestuje, że intelektualny rezerwuar bez trudu przeistacza się w pułapkę. „Opowieść nr 52” to studium przypadku „niewolnika” - replika pewnej historii, którą definiują halucynacje, fobie, paranoje, zachowania kompulsywne i schizoidalne. Śmiem przypuszczać, że Zygmunt Freud nie pokusiłby się o psychoanalizę tego kinowego ewenementu.
« 1 | Strona: 2 z 2