
Nieczęsto zdarza się na polskiej scenie muzycznej artysta, który przy odrobinie wysiłku mógłby zostać wylansowany poza granicami naszego kraju. Artysta niebanalny, artysta niezależny, a mimo to odnoszący ogromny sukces. Gaba Kulka, a raczej Gabriela Kulka, to idealny przykład. Sama o sobie mówi "najczęściej debiutująca w Polsce wokalistka". Dlaczego? Jej poprzednie dwa albumy były zauważane przez nielicznych krytyków. Przy okazji Hat, rabbit ci mniej wnikliwi recenzenci nie zauważali dorobku Gaby. Tym razem jednak był to 'debiut roku', 'najlepszy debiut'. Co w Hat, rabbit sprawia, że głos Kulki odbija się tak potężnym echem od ścian polskiej fonografii?