
Idziesz zmokłą trawą, grunt ugina Ci się pod nogami i to wcale nie dlatego, że jesteś pijany. Wszystko przez ten deszcz. Jakby koniecznie chciał przeszkodzić w dobrej zabawie. W owocnej kontemplacji. Nic z tego! Ni żaden deszcz, ni burza, ni pioruny nawet nie straszne są nam, którzy 10 czerwca pojawiliśmy się na lotnisku Bemowo w Warszawie, by oddać hołd prawdziwemu rock-and-rollowi. Panie i Panowie, oto Sonisphere Festival!

Było interkontynentalnie, było ciekawie. I głośno. Podwójny koncert, na którym 20 maja w Firleju zagrała niemiecka kapela Dyse oraz zespół Gerda Blank z Nowej Zelandii, brzmiał w uszach i rozsadzał mózg jeszcze długo po zakończeniu...

Jeżeli chodzi o wydarzenia muzyczne, maj jest specyficznym miesiącem. Wrocław oferuje nam przeróżne festiwale, majówki, imprezy... Firlej pod tym względem nie odstaje. Organizowany przez ten Ośrodek Działań Artystycznych Asymmetry Festival kontynuuje dobrą passę, wyrobioną sobie w zeszłym roku. I tak zapewne będzie i teraz - o to nie ma się co martwić. Natomiast jeśli macie ochotę na jakiś nie-festiwalowy koncert, to... zapraszam do Firleja.

In Flagranti, to nowa inicjatywa portalu G-punkt.pl. W naszej wirtualnej przestrzeni znalazło się miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych.W marcu prezentujemy artykuły poświęcone kobietom w kulturze. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. Tym razem - lista utworów bardzo kobiecych.

Paulina Lenda– śpiewający symbol Świdnicy, finalistka 1. edycji znanego programu „Mam Talent”. Jej niespotykany, niski głos wywołał łzy u Agnieszki Chylińskiej. Piotr Rubik nie wyobrażał sobie swojej nowej płyty bez jej udziału, a Maciej Maleńczuk ogłosił ją „nadzieją na przyszłość”. Czego chcieć więcej w swoim 17– letnim życiu? Paulina opowiada o swojej debiutanckiej płycie, legendarnym żółtym turbanie, jedzeniu kiełbasy z Maćkiem Maleńczukiem, a przede wszystkim - o swojej nieprzerwanej miłości do muzyki.

W tym roku wiosna szła do nas przez 100 zim i 50 jesieni. Mijała deszczowe doliny i góry śniegowe. Ale w końcu do nas dotarła - i to w jakim stylu… 19. kwietnia Wytwórnia Filmów Fabularnych została oblężona. Zaatakowana przez tłumy spragnionych dobrej zabawy partyzantów, czekających na dobrą bibę i domagających się prostych dźwięków. I dostali, co chcieli; „WROCKfest.pl prezentuje” zbombardował nas gradem pozytywnych niespodzianek, w ramach powracającego cyklu koncertów z okazji (prawie) Pierwszego Dnia Wiosny.

Podobno na takie koncerty powinni chodzić albo ludzie o stalowych nerwach albo demoniczni pasjonaci... również o dość dobrej odporności psychicznej. Ja raczej nie zaliczam się do żadnej z tych kategorii – mimo to na występ Corruption w Firleju poszłam z chęcią i nadzieją na dobre i mocne widowisko.

To nie był słoneczny dzień, padał deszcz i aura nastrajała raczej pesymistycznie. Świetnym lekarstwem na wszechogarniającą melancholię okazała się wizyta w Firleju... gdzie zagrał dla nas zespół Bethel.

To było w lipcu 2009 roku. Siedzimy z kumplem, słuchamy jego muzyki. Cały czas opowiada mi o jakimś gothicowo – metalowym bandzie, którego nazwa od pewnego czasu przemykała mi przez uszy – Nightwish. Kojarzyła mi się tylko z długowłosymi gimnazjalistami, którzy całe życie spędzają przed komputerem, grając w World of Warcraft. Z uprzejmości wysłuchałam kilka kawałków tego skandynawskiego zespołu... I wtedy stała się światłość. Nie przesadzam.