
Teoretycznie powinno się podobać. Wszystkie elementy składające się na dobry koncert zostały odhaczone. Była pełna ekspresji wokalistka obdarzona świetnym głosem, były dobrze wykonane utwory, przy których publiczność szalała, była muzyka, która wprawiała w drżenie organy wewnętrzne. Zatem dlaczego koncert Skinny Patrini wypadł jakoś słabo?