
Wydaje się, że ciężko jest recenzować książki wyraźnie zabarwione światopoglądem autora, szczególnie, jeśli dotykają one wrażliwych tematów. Zawsze pojawia się obawa, że recenzent, którym jest w końcu każdy czytelnik, wychwala daną pozycję dlatego, że tam napisali, że aborcja oczywiście tak, krzyże w sejmie są koniecznie, a eutanazja to już w ogóle nigdy w życiu. Wierzę jednak, że myślący odbiorca doceni książkę, która nie nawraca, tylko zmusza do refleksji, a za głosem, wyrażonym w szeroko dyskutowanych sprawach kryje się dużo więcej. Bez względu na to, czy się z nią zgadza, czy nie. Dlatego „Kochaj i rób” Kingi Dunin polecam (prawie) każdemu.

Istnieją dwa rozdaje dobrych książek: te, które przyjemnie się czyta i te, których czytanie JEST czystą przyjemnością. Są też takie, które starają się dryfować gdzieś na obrzeżach którejś z tych kategorii i te ginące w morzu podobnych publikacji. W lekkiej beletrystyce te granice bywają bardzo płynne, a indywidualne oceny odbiorców często bardzo się od siebie różnią.

Jest taki stary, suchy dowcip: Co to są mieszane uczucia? – Kiedy teściowa wpada w przepaść twoim nowym samochodem. Moją definicją mieszanych uczuć jest wrażenie po lekturze „Trójmiasta – przewodnika Krytyki Politycznej”. Najchętniej zrecenzowałabym poszczególne jego części jako osobne książki, różne rozdziały mają bowiem różne poziomy zawartości oraz rzetelności dziennikarskiej.

Richard Dawkins jest brytyjskim zoologiem i etologiem, emerytowanym profesorem Uniwersytetu Oksfordzkiego. Otrzymał również tytuł doktora honoris causa na uniwersytetach: Westminster, Durham, Hull i Walencji. Jest propagatorem teorii ewolucji i antyteistą. Wprowadził do nauki pojęcie memu – kulturowego odpowiednika genu oraz dowodzi, że główną jednostką doboru naturalnego jest gen. Magazyn Discover nazwał go rottweilerem Darwina, ze względu na styl, w jakim broni teorii ewolucji. Najwięcej kontrowersji wzbudza jednak jego ostra krytyka religii, zawarta głównie w „Bogu urojonym”.

Przed beatyfikacją Jana Pawła II pojawiły się spekulacje na temat jej zasadności. Część publicystów miała wątpliwości, czy polski papież zasługuje na miano błogosławionego, biorąc pod uwagę jego kontrowersyjne decyzje dotyczące chociażby przymykania oka na pedofilię wśród księży. Echa tej dyskusji dotarły też do Polski.

Gabriel jest zwykłym polskim nastolatkiem. Nieco wyalienowany, wrażliwy, zdecydowanie nie jest typem samca alfa. Dresiarze i im podobni znęcają się nad nim i robią sobie z niego pośmiewisko. Wreszcie coś się zmienia – w życiu Gabriela pojawia się dziewczyna i wydarza się coś, co sprawia, że jego świat przewraca się do góry nogami. Chłopak postanawia się zemścić. Historię owej zemsty przybliża czytelnikowi Błażej Dzikowski.

Sawantyzm po raz pierwszy został opisany w 1789 roku przez psychiatrę Beniamina Rusha, zajmującego się przypadkiem Thomasa Fullera – człowieka, który pomimo prawie zupełnego braku znajomości zasad matematyki, potrafił niemal natychmiast podać liczbę sekund, jaką przeżył dany człowiek, uwzględniając lata przestępne. Do dzisiaj opisano około stu przypadków tej niezwykłej dolegliwości, a najbardziej znanym sawantem został Kim Peek – człowiek, na którym wzorowany jest główny bohater filmu Rain Man, grany przez Dustina Hoffmana Raymond Babbit.

Noblista Jose Saramago, wręczając Tavaresowi nagrodę Premio Saramago za powieść "Jeruzalem", powiedział o laureacie, że nie ma prawa pisać tak dobrze w wieku 35 lat! Człowiek ma ochotę mu przyłożyć!. Aby jednak to zrobić, należałoby po lekturze "Jeruzalem" wyrwać się z somnambulicznego świata i uświadomić sobie, że jest on tylko kreacją pisarza. Nie wiem jak Sarmago, ale ja nie miałabym na to najmniejszej ochoty.