
Kiedy próbuje się podsumować życie osoby, której nazwisko już jest hasłem w encyklopediach, instynktownie szuka się motta, jakiegoś zdania, które uporządkuje jej drogę i nazwie ten niezwykły splot talentu, zbiegów okoliczności, szczęścia i ciężkiej pracy, która doprowadziła ją do tego miejsca. Milos Forman to człowiek sukcesu i utytułowany reżyser filmowy, któremu udała się sztuka niebywale trudna – emigrant z komunistycznego kraju zaistniał i na trwałe zapisał się w Hollywood. Dwa razy osiągnął najwyższy, w tym najbardziej chyba snobistycznym światku filmowym, oscarowy szczyt.

W Teatrze Muzycznym Capitol praca wre, dekoracje Michała Hrisulidisa już stoją na Dużej Scenie - trwają ostatnie przygotowania do pierwszej wrocławskiej premiery teatralnej 2010 roku– musicalu „Hair” w reżyserii Cezarego Studniaka.

Co łączy Picassa z Modiglianim – twórców, których w pierwszej połowie XX wieku różniło niemal wszystko? Van Gogha z Gauguinem oprócz słynnego spotkania w Żółtym Domu w Arles? Basquiata i Warhola pomijając to, że stworzyli wspólnie kilka dzieł? Wszyscy ci malarze stali się bohaterami filmowych historii – z jakim skutkiem? Przyjrzyjmy się zjawisku (dość entuzjastycznego) kręcenia biografii artystów.