
Korzystając z wyjątkowej okazji, jaką jest jednorazowe przeniesienie tegorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka na tereny w pobliżu katowickiego lotniska Muchowiec, organizatorzy postanowili zaprosić twórców, których muzyka sprawia, że cała publiczność lewituje ponad ziemią.

W ostatnim czasie dość obszernie zapoznawałem się ze spuścizną polskiej muzyki rozrywkowej sprzed trzech, czterech dekad, co nie umknęło uwadze moim znajomym, których reakcją na ten fakt często było kiwanie głową z politowaniem lub z uznaniem. Uznaniem działającym na zasadzie ale gość, on potrafi tego słuchać.

Miłośnicy kina i dobrej muzyki powinni wybrać się w niedzielę 27 listopada do Loft Cafe, gdzie wyświetlony zostanie pokaz filmów Charlie Chaplina z muzyką na żywo. Wstęp wolny.

Światu udało się uporać z trądem, dżumą, febrą, Świętą Inkwizycją, komunizmem, prawie z demokracją. Istnieje jednak zło, którego nie da się pokonać. I choć Polsat jest stacją telewizyjną, która niemal nie funkcjonuje, widmem na medialnym rynku, nadal zbiera krwawe żniwo. Potencjalnym widzem Polsatu może być albo Dawid, który rozprawił się z Goliatem i zdoła wytrzymać wszystko, dłużnik Zygmunta Solorza odpracowujący w ten sposób swe winy, albo sobowtór Krzysztofa Ibisza, który chce być jak najbliżej swego mistrza. Kimkolwiek byłby śmiałek podejmujący destrukcyjną próbę dotarcia do telewizyjnego jądra ciemności, niech porzuci wszelką nadzieję.

Mistrzowie minimalistycznego rocka z Melbourne w końcu dotrą do Polski. 4 września we wrocławskim klubie Puzzle będziemy mogli zobaczyć rockowe trio, którego siła płynie z prostego fundamentalnego, surowego brzmienia. Kiedy My Disco powstało w 2003 roku szybko dało się poznać dzięki niekonwencjonalnym miejscom koncertowym.

Jan A.P. Kaczmarek pozazdrościł innym osobistościom świata filmowego i założył swój własny festiwal. Transatlantyk – Festiwal Filmu i Muzyki spektakularnie rozpoczyna swoją obecność na polskiej arenie festiwalowej już 5 sierpnia, przykuwając bogatym programem oraz oryginalną koncepcją. Na poznańskiej imprezie pokazane zostaną m.in. „Irak na sprzedaż”, „Chłopiec na rowerze”, „Elitarni 2” czy „Nawet deszcz”.

Co Wam przychodzi na myśl, jak słyszycie o koncercie muzyki celtyckiej? Zwykle „to jakieś takie irlandzkie oberki? Fleciki i skrzypeczki, dziwni kolesie podskakujący na jednej nodze?” Cóż... powiedzmy, że podobne, nieokrzesane myśli przychodziły mi do głowy, wybierając się na koncert Beltaine, które 2 grudnia zagrało w Łykendzie. Występ... przekroczył moje najśmielsze, muzyczne oczekiwania.

Biblijne Betel to miasto, którego nazwa wzięła się od patriarchy Jakuba. Nazwał tak miejsce w którym spał, gdy we śnie ukazała się mu drabina do nieba. Podobna drabinka, z wieńczącymi ją chmurkami w dość mocno sugestywnych kolorach – zielonym, żółtym i czerwonym - widnieje jako logo pewnej wrocławskiej kapeli, która w ostatnim czasie trochę namieszała na dolnośląskiej scenie muzycznej. Uwielbiani za niegasnący entuzjazm na scenie oraz lekkie, pozytywne brzmienie i takież nastawienie do świata – Bethel! 13 listopada 2010 roku, po długiej drodze, szarpiąc nerwy fanów do ostatniego momentu, wydali swoją debiutancką płytę „Muzyka serc”. Czy udało im się dzięki niej dojść na szczyt drabiny sukcesu?

Niezdrowo skoczna, dziwna, przydługo instrumentalna i obciachowa – taka jest muzyka celtycka, w powszechnym mniemaniu. Czy aby na pewno? A co powiecie na dodanie do wszystkich tych skrzypeczek i flecików mocniejszego brzmienia gitary elektrycznej i perkusji? Efekt zaskakuje bardzo pozytywnie – zwłaszcza zagrany przez śląską kapelę Beltaine, która wystąpi w Łykendzie już 2 grudnia.

Trzeci Piątek Miesiąca: "Forever Breathes The Lonely Word" to płyta legendarna, o której istnieniu słyszało niewielu. A wielka szkoda. Bo jest to klasyk jedyny w swoim rodzaju, wyraźnie wywierający wpływ na obraz dzisiejszego indie popu. Do czerpania inspiracji z tego właśnie wydawnictwa, jak i innych płyt zespołu Felt przyznawał się miedzy innymi Stuart Murdoch z Belle & Sebastian. I nic dziwnego, bowiem każdy, kto choć przez chwilę usłyszy brzmienie Felt, zauważy, że zespół ten przetarł w latach 80. szlaki, którymi obecnie kroczy wiele zespołów ze sceny twee i indie pop.
Strona: 1 z 5 | 2 »