
Kilka lat temu, na jednym ze spotkań autorskich, Paweł Huelle ubolewał nad tym, że zanika w dzisiejszych czasach potrzeba snucia opowieści, wymyślania historii. Ludzie zaniechali tej pięknej starożytnej tradycji, uśpili wyobraźnię i zatopili się w codzienności. By odświeżyć stare gawędziarskie zwyczaje, gdański prozaik założył nieformalny klub miłośników opowieści.

Kilka lat temu, na jednym ze spotkań autorskich, Paweł Huelle ubolewał nad tym, że zanika w dzisiejszych czasach potrzeba snucia opowieści, wymyślania historii. Ludzie zaniechali tej pięknej starożytnej tradycji, uśpili wyobraźnię i zatopili się w codzienności. By odświeżyć stare gawędziarskie zwyczaje, gdański prozaik założył nieformalny klub miłośników opowieści.