
Niespokojny teatr Heinera Müllera trafił na godnych realizatorów. Język „Szosy Wołokołamskiej”, chwilami prosty i rytmiczny, chwilami niezrozumiały i poszarpany, wymagał sprawnego wypowiedzenia na głos. Barbara Wysocka dodała mu jeszcze pomysłową oprawę i nie oszczędziła aktorom wysiłku znacznie wykraczającego poza głośnie mówienie. Efekt okazał się godny najlepszej artystycznie sceny w Polsce.

Krzysztof Garbaczewski wyreżyseruje „Biesy” według powieści Fiodora Dostojewskiego.
W zamierzeniu twórców nie ma być to jednak prosta inscenizacja powieści. Od widza wymagać będzie znajomości tekstu i jego odczytań, które posłużyły do zbudowania jedynie ram spektaklu.
- Można mówić o polityce bezpośrednio, ale można także tworzyć wypowiedź, która w momencie wypowiadania w przestrzeni publicznej zawsze jest polityczna - tłumaczy reżyser.
Premiera 17.06 na Scenie na Świebodzkim Teatru Polskiego.