
W niedzielę 27-ego maja w Centrum Kultury Wrocław-Zachód będzie miało miejsce spotkanie z Agnieszką Holland. Wybitna polska reżyserka, dwukrotnie nominowaną do Oskara, wspiera projekt „Wykluczeni z kultury” promujący audiodeskrypcję - technikę umożliwiającą osobom z niepełnosprawnością wzroku uczestniczenie w projekcjach filmowych. W bezpłatnym pokazie filmu „W ciemności” weźmie udział ponad sto osób niewidomych i niedowidzących z Dolnego Śląska.

Jedna z najważniejszych dorocznych imprez filmowych w kraju ewoluowała. Nie ma już Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, jest za to Gdynia Film Festival. Nazwa to jednak nie jedyna zmiana, która odświeżyła oblicze tej imprezy.

Żydzi to ofiary, Niemcy – oprawcy, a Polacy mogą być i ofiarami, i kolaborantami, i bohaterami. Do takich schematów przyzwyczaiła nas rodzima i światowa kinematografia podejmująca trudny temat Zagłady. Szkoda, że przez owe role ludzie zostają pozbawieni swojej pełni. Zmarłych wyniesiono na piedestał i mało kto wspomina, że w niewyobrażalnej dla nas sytuacji ciągłego zagrożenia życia i poniżenia, także i członkowie pokrzywdzonych narodów zdobywali się na czyny straszne.

Agnieszka Holland pozazdrościła Romanowi Polańskiemu splendoru, jaki spłynął na niego po premierze Pianisty i postanowiła po raz kolejny sięgnąć po tematykę Holokaustu. W ciemności zdążyło obrosnąć legendą zanim jeszcze weszło do kin, głównie za sprawą peanów północnoamerykańskich krytyków. Po wyjściu z sali projekcyjnej zastanawiałem się, skąd brały się owe zachwyty.

„Czytanie w ciemnościach” to cykl pięciu premierowych słuchowisk, intermedialnych spektakli odbywających się w mroku. Festiwal rozpocznie się 10 grudnia.