
Pasja jest czymś, co pomaga wyznaczyć cele, sprecyzować zadania i pokonywać przeciwności. To ona urozmaica życie i pozwala pozbyć się nudy. Pasja może być na tyle silna, by popchnąć człowieka w niezrozumiałym dla innych kierunku i zmotywować go do ustawiania sobie poprzeczki coraz wyżej. O takiej właśnie pasji opowiada Maria Nurowska w książce „Nakarmić wilki”.

Węgierski prozaik György Spiró nie boi się polskich mitów i bez mrugnięcia okiem strąca z cokołu wieszczów narodowych. W miejsce martyrologii serwuje czytelnikowi smutną prawdę o najbardziej niechlubnym epizodzie z życia Mickiewicza, Słowackiego i Wielkiej Emigracji. W „Mesjaszach” z pieczołowitością historyka zamyka dzieje koła towiańczyków. Fakty zamienia w fabułę, której szczypta plotkarstwa dodaje odpowiednio ostrego smaczku.

Znamy pobieżnie Karela Gotta, Helenę Vondráčkovą i dzielnego wojaka Szwejka. Śmieszy nas Jožin z bažin. Czeskie filmy mają swoich wiernych fanów. Ba! Wyznawców! Proza Hrabala i Kundery zajmuje poczesne miejsce we wszelakich „niezbędnikach inteligenta”. Jeszcze piwo i absynt, i w zasadzie tutaj kończy się potoczna wiedza o naszych południowych sąsiadach. Wiedza rubaszna i z przymrużonym okiem. Mariusz Surosz – historyk, filozof i dziennikarz - postanowił wyjaśnić i uwolnić od stereotypów fenomen Czechów. „Pepiki” to jego debiut książkowy. Sensacyjny podtytuł „Dramatyczne stulecie Czechów” niewątpliwie zachęca do lektury, a włożony w nią wysiłek jest w pełni satysfakcjonujący.

Można powiedzieć – do trzech razy sztuka. Trzecia bowiem książka Dmitrija Strelnikoffa, w zasadzie książka-miniatura, wydaje się być najlepszą, choć tematycznie wtórną wobec „Nikołaja i Bibigul”, drugiej jego powieści. Świetny suspens, niepowtarzalny klimat, klaustrofobiczna atmosfera, dobrze nakreślone sylwetki bohaterów, a przede wszystkim mroczny niepokój egzystencjalnej opowieści o poznawaniu siebie – to główne zalety „Wyspy”.

Sylwia Siedlecka jest slawistką czesko-bułgarską. Tłumaczy prozę i poezję słowacką. Zna siedem języków żywych oraz trzy języki martwe. Zna również język wyobraźni i sprawnie się nim posługuje, a przekonać się o tym możemy, biorąc do ręki jej debiutancki zbiór opowiadań pt. „Szczeniaki”, który już 18 sierpnia ukaże się nakładem wydawnictwa W.A.B.

Oczy mężczyzny otwierają się. Mimo tego, że wiele razy był w tym miejscu, wszystko wydaje się inne, ciekawsze, ale też bardziej męczące. Nagle świat nabiera kolorów, są w nim barwy jasne, wesołe, ale także ciemne i depresyjne. Ciężko jest się na nowo przystosować. Całe swoje życie, do tej pory tak dobrze poukładane, zostawić za plecami, zapomnieć. Na szczęście, po jakimś czasie, przestaje się za nim tęsknić, a na drodze pojawiają się trudne wyzwania. Jednym z tych wyzwań jest nowonarodzone dziecko. Doskonale o takim wydarzeniu pisze w książce „Dziennik taty” Tomasz Kwaśniewski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Wydawnictwo W.A.B. zaprasza na spotkanie z autorami antologii polsko-niemieckiej „Prawdziwy koniec wojny jest przed jej początkiem”, pod redakcją Stephana Strouxa, które odbędzie się 2 sierpnia w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Książka ta opisuje stopniowy proces opuszczania Lwowa i Kresów Wschodnich przez jedną z polskich rodzin w pierwszym pięćdziesięcioleciu XX wieku. – czytamy w prologu „Według ojca, według córki. Historia rodu”. Jerzy Krzyżanowski i Magda Krzyżanowska-Mierzewska z reporterskim talentem odtwarzają losy kolejnych pokoleń swojej rodziny, zabierając czytelnika we wzruszającą podróż po przedwojennej Polsce, czasach okupacji i komunizmu. Ojciec i córką kreślą przepiękną opowieść o świecie, który powoli odchodzi w zapomnienie, a który był świadkiem wielkich miłości i wielkich tragedii, niezwykłego szczęścia i fatalnego niepowodzenia.

Siedemnasty kwietnia to dzień, który odcisnął na życiu Adama ostateczne piętno. Adam zginął. Tragicznie. Pod kołami tramwaju o symbolicznym numerze „0”. Adam pozostawił w żałobie rodzinę, przyjaciół i dwie żony. Jego śmierć staje się dla dwóch kobiet przyczynkiem do podróży w przeszłość oraz pogłębionej autoanalizy.

Biografia Iwaszkiewicza autorstwa Marka Radziwona to publikacja pod każdym względem ciekawa. Z jednej strony pokazuje bohatera, jako niezłomnego wojownika o godność człowieka w XX wieku, z drugiej jednak zasiewa ziarno niepewności – czy na tle innych, tragiczniejszych postaci swoich czasów, nie był Iwaszkiewicz zwykłym oportunistą i tchórzem, idącym na układy? Odpowiedzi nie zdradzę.
Strona: 1 z 3 | 2 »