
Skandal, skandal – krzyczały francuskie strażniczki dobrych obyczajów, gdy na rynku wydawniczym w roku 1900 pojawił się dziennik impertynenckiej nastolatki, kończącej właśnie prowincjonalną szkołę dla przyszłych nauczycielek. Książka, która nie robiła sobie nic z konwenansów i moralności, została wydana pod nazwiskiem mężczyzny. Dopiero wiele lat później okazało się, że autorką skandalicznego pamiętnika jest jego żona – późniejsza członkini Akademii Goncourtów i jedna z najsłynniejszych francuskich pisarek – Sidonie Gabrielle Colette.

Portal Kulturalny G-punkt oraz wydawnictwo W.A.B. zapraszają do wzięcia udziału w konkursie literackim. Do wygrania "Vaclav i Lena" - autorstwa Halley Tanner, z autografem pisarki.

Marzenia się spełniają – przekonuje w swojej książce Halley Tanner. A kiedy nie chcą się spełnić trzeba im pomóc. Na przykład magią.

Karel Čapek to jeden z najważniejszych czeskich pisarzy XX wieku. I choć polski czytelnik miał niejednokrotnie szansę poznać Čapka - literata, to obce mu było oblicze Čapka – dziennikarza. Na szczęście zmieniło się to za sprawą wydawnictwa W.A.B., które opublikowało ogromny zbiór čapkowskich felietonów podróżniczych.

Wyobraźcie sobie, że słyszycie każdy możliwy dźwięk: każdy oddech, szum kropli deszczu, drgnienie maleńkiego liścia na wietrze, bicie każdego serca. Dla wielu byłoby to nie do wytrzymania – ale nie dla Mojżesza Frobena, głównego bohatera „Dzwonów” autorstwa Richarda Harvella. Mojżesz żyje dźwiękiem, a jako wybitny śpiewak dodatkowo go upiększa. Jednak posiadanie wielkiego talentu okupione jest równie potężnym cierpieniem.

„Fakultet marzeń” to fikcyjna biografia Valerie Solanas – amerykańskiej radykalnej feministki. A że wszystkie skrajności są z gruntu złe, warto zastanowić się dwa razy, przed sięgnięciem po tę książkę.

Najnowsza powieść Majgull Axelsson może rozczarować, ale chyba tylko tych, którzy znają jej dotychczasową twórczość. Autorka bowiem ani formalnie, ani tematycznie nie prezentuje niczego nowego. W kwestii formy „Lód i woda, woda i lód” charakteryzuje monumentalnie rozbudowana, wielowątkowa fabuła, narracja w kilku przestrzeniach czasowych, charakterystyczny styl łączący dziennikarską dokładność z psychologiczną głębią wyraźnie zarysowanych bohaterek (o kobiety głównie chodzi). Tematycznie szwedzka pisarka powraca do opisywanych już w poprzednich książkach problemów – złożonych relacji między siostrami z „Kwietniowej czarownicy” czy trudności, jakie czekają w życiu dorosłe kobiety pozbawione matczynej troskliwości w dzieciństwie (jeden z wątków „Drogi do piekła”).

Droga do biblijnej Krainy Nod z pewnością była tak kręta, jak losy tych, którzy ją przemierzali. Podobnie pogmatwana jest historia bohaterów najnowszej książki Radosława Kobierskiego, który nie bez powodu nadał jej tytuł „Ziemia Nod”. To opowieść bez głównego wątku, pierwszoplanowego bohatera czy wyraźnej akcji. Czytanie jej jest próbą łączenia różnorodnych kawałków tekstu. Przypomina fragmenty stłuczonych naczyń – możemy dopasować kilka, wyobrazić sobie, czym miały być, ale wciąż nie możemy uchwycić całości. Dlatego lekturze „Ziemi Nod” towarzyszy ciągłe poczucie niedosytu. Chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Ale nie będzie.

Są w twórczości Le Clézio dwa przełomy: pierwszy na początku lat 80., ściśle związany z „Pustynią”, którą pisarz ostatecznie pożegnał się z formalnymi eksperymentami, i drugi w latach 90., gdy w jego pisarstwie zaczęły pojawiać się wątki autobiograficzne. „Rewolucje” – najnowsza wydana w Polsce powieść noblisty - jest konsekwencją ich obu: osobista, klasyczna (w najlepszym tego słowa znaczeniu), świetnie napisana historia poszukiwań.

Przełomowy dla polskiej historii rok 1989 nie dla wszystkich oznaczał przebudzenie w „nowym lepszym świecie”. Uzyskana wolność miała okazać się tyleż wybawieniem, co wyrokiem. Początkowo trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę ogólnie przyjęty ton mówienia o tej granicznej dacie, jako momencie wkroczenia Polski na właściwe tory rozwoju, skutkującego pogonią za uciekającą europejską czołówką państw zachodnich. Jeśli jednak przyjmiemy punkt widzenia, proponowany przez narratora powieści „Apokalypsis ‘89”, przekonamy się jak trudnym wyzwaniem może być wolność. Jarosław Maślanek upomina się o tych, którzy nie potrafili odnaleźć swojego miejsca w nowej rzeczywistości. Opowiadając ich historię, dekonstruuje wielki narodowy mit roku ’89.