
Warto zacząć od osobliwej historii, którą słyszy narrator „Widzialnego świata”. Podobno Praga to zakopane miasto. Gdy siedzi się w kawiarence nad brzegiem Wełtawy, nie ma się świadomości, iż dawniej w celu powstrzymania nurtu rzeki zasypywano kolejne uliczki Starego Miasta. Stopniowo, przez dziesięciolecia, pod ziemią znikała duża część Pragi. Czy to prawda? To nieistotne. Prawdą jest natomiast, iż Mark Slouka w swojej książce odkopuje zapomniany świat, rusza w wędrówce po Pradze współczesnej i tej z 1942 roku, kiedy burzliwe zdarzenia zmieniły bieg Historii, ale przede wszystkim życia jego matki, Ivany.