
Tegoroczny festiwal Romana Gutka we Wrocławiu odkrył zapomniane horyzonty twórczości Wojciecha Jerzego Hasa. Choć znakomita większość polskich kinomanów jednym tchem wymienia tytuły jego długometrażowych dzieł, gdy jednak słyszą nazwisko cenionego twórcy dopasowane do filmów „Ulica Brzozowa” czy „Nasz zespół” patrzą z politowaniem na mówiącego. Mało kto zna twórczość Hasa z okresu, w którym daleko jej było do miana wybitnej. Dzięki pełnej retrospektywie, poza zasadnymi pochwałami, dało się słyszeć również głosy zawodu.

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę (dziś - wyjątkowo w poniedziałek). W lipcu i w sierpniu będziemy opisywać kulturalny Wrocław. Na początek filmowy portret filmowego Wrocławia z przeszłości i z dzisiaj.

Kolejny zaprezentowany w cyklu KinoRP film to „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha Jerzego Hasa. Nadarzyła się okazja podróży przez dziwaczne wody hasowskiej i schulzowskiej wyobraźni – prawdziwej oneironautyki. Tylko czy warto było cyfrowo oczyszczać te wody?

Portal G-Punkt oraz Multikino zapraszają do wzięcia udziału w konkursie. Do wygrania są zaproszenia do kina na cyfrową wersję „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha Jerzego Hasa. Pokazy filmowe odbędą się 8. i 9. lutego o godzinie 20.00.