G punkt | Sięgamy głębiej

Wydawnictwo Znak

Kosmita w wielkim mieście

Było ich dwóch, ale ostał się jeden, bo drugi gdzieś zaginął. Na dodatek ulotnił się, przybierając postać Marty Sánchez. Przybyli na Ziemię z bliżej nieokreślonych powodów. Mają misję, ale nie wiemy jaką. Jedno jest pewne – brak wiadomości od Gurba. Gurb zniknął. Został jedynie nasz bohater, który postanowił odnaleźć swego towarzysza podróży. I tak oto, dzień za dniem, kosmiczny przyjaciel zapisuje w dzienniku pokładowym wszystko, co mu się przez te piętnaście dni poszukiwań przytrafiło.


Bzyk

Rżnięcie głupa

Co otrzymamy dzięki pasjonującemu zespoleniu nauki i seksu? Na pewno coś rzadko spotykanego. Na pewno coś, czego na co dzień, nie rozważamy. Na pewno coś rubasznego i przysparzającego rumieńca na twarzy. I na pewno nie jest to książka Mary Roach „Bzyk”.


erynie

Spotkania z Markiem Krajewskim

Już w tym tygodniu wrocławianie będą mieć pierwszą okazję do nabycia nowej książki Marka Krajewskiego „Erynie” i zdobycia podpisu autora. Pisarz spotka się z czytelnikami 13 maja o godz. 19 w salonie Traffic Club we Wrocławskich Arkadach. Dla tych co nie zdążą Znak - wydawca nowej powieści Krajewskiego, zaprasza na drugie spotkanie z pisarzem 21 maja w sali Klubowej Hotelu Monopol.

 


Trans w Hawanie

Metamorfoza, kamuflaż czy przebranie?

Chociaż – jak głosi informacja na okładce – to dwie poprzednie kubańskie opowieści kryminalne Leonardo Padury otrzymały prestiżowe nagrody literackie uważam, iż trzecia część przygód policjanta niedoskonałego, Mario Condego, jest najatrakcyjniejszą i najciekawszą powieścią autora „Wichury w Hawanie” i „Gorączki w Hawanie”. Dlaczego?


miasto i psy

Piekło Peru

Gdy jest się 26-letnim początkującym pisarzem, trudno o lepszy debiut niż ten, który był udziałem Mario Vargasa Llosy. Debiut tym bardziej dający autorowi wielką satysfakcję, gdyż do jego sukcesu przyczyniły się nie tylko niekwestionowane walory literackie powieści, ale i działania osób, zdaniem których książka Llosy nigdy nie powinna wyjść spod prasy drukarskiej. A takie stanowisko zajmowali peruwiańscy wojskowi, którzy w roku 1963 w szkole imienia Leoncia Prado w Limie dokonali demonstracyjnego spalenia ponad tysiąca egzemplarzy „Miasta i psów”.


Monopol na zbawienie

Kości zostały rzucone

„Monopol na zbawienie” to gra dla średniozaawansowanych, dla tych, którzy słyszą bijące dzwony, ale do końca nie mają pewności, w którym to kościele biją. Po drodze do nieba, gracz-czytelnik odpowiada na testowe pytania, zbiera patronów, słucha przestróg boskich i ludzkich, staje przed fundamentalnymi pytaniami, na które nie zawsze otrzymuje odpowiedzi.


Miasto Szklanych Słoni

Sieniewicza słowa na wolności

Najnowsza książka Mariusza Sieniewicza dużo bardziej niż poprzednia „Rebelia” zaciera gatunkowe granice i nie pozwala się jednoznacznie sklasyfikować. Myślę, że to taka opowieść o stwarzaniu a rebours, o budowaniu i niszczeniu jednocześnie, o kreowaniu nowych form egzystencji i o tej egzystencji schyłku. Przestrzeń, jaką tworzy autor w „Mieście Szklanych Słoni” jest przestrzenią umowną, a wszystko, co się w niej rozegra, kryć będzie w sobie niepokojący cień, budowany przez ambiwalentne w swej wymowie treści, ukryte w słowach dobieranych niespiesznie, chwilami mozolnie, nieprzewidująco.


Białe pisarstwo

Jak pisać o Afryce?

Dlaczego Afryka, kolebka ludzkości, stała się kontynentem-Kopciuszkiem? Dlaczego zamieszkujący ją Afrykanerzy wciąż nie czują się tam jak u siebie i nie mogą znaleźć języka, w którym czuliby, że są w stanie ją opisać? W esejach Coetzeego Afryka pozostaje nieprzenikniona i obojętna. Wymyka się z zarzucanej na nią od wieków sieci europejskich kategorii.


Mary Roach

Trupi ubaw

Jak życiem się upijać, pisać nie muszę. Wiecie, to truizm opowiadać o zapachu codziennej zabawy. Umrzeć też możecie bez większych problemów. Just do it. Ale jak bawić się po trupiemu? Jak sprawić, żeby zwłoki poczuły dreszcz rozkoszy? Spytajcie Mary Roach.


Rozmowy z Jerzym Nowosielskim

Summa theologiae

Po publikacji „Mojego Chrystusa” i „Wokół ikony” mówiono, że czyta Biblię „do góry nogami”, odsądzano go od czci i wiary, potępiono i uznano za heretyka. Obie książki uznano za prowokację, z czym właściwie się zgadzał, bowiem świadomie chciał wsadzić kij w mrowisko. Jednocześnie obie książki stały się kultowymi, książkami-legendami, rozchwytywanymi, cytowanymi, czytanymi namiętnie.


reklama
Rozmowy z Jerzym Nowosielskim

Utwór Tygodnia

Fever Ray - Mercy Street


Newsletter

partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu