
Po „Młodości” i „Chłopięcych latach” przeszedł czas na kolejną autobiograficzną powieść J.M. Coetzeego. W „Lecie” noblista znów bawi się z czytelnikiem w zgaduj-zgadulę. Ile w bohaterze książki jest jego samego, a co jest tylko konstruktem stworzonym na potrzeby powieści? Czy Coetzee - bohater to aler ego Coetzee – autora? Które wspomnienia istnieją naprawdę i czy prawda wspomnień jest w ogóle możliwa?

„Cień” Jana Polkowskiego, poety, wydawcy i eksperta w dziedzinie mediów, autora sześciu innych tomików poetyckich, to z pewnością nie oferta dla każdego, a już na pewno nie dla oczytanego odbiorcy, śledzącego, co dzieje się obecnie w poezji współczesnej. To zbiór luźno powiązanych ze sobą wierszy, którym towarzyszą dosyć ciekawe ilustracje Jacka Waltosia.

17 esejów okolicznościowych na przeróżne tematy. Każdy zupełnie inny, ale wszystkie z jednym przesłaniem: zawsze można zmienić swoją opinię. Na każdy temat. To udowadnia nam Zadie Smith w książce „Jak zmieniałam zdanie”. I nie bez powodu motto książki stanowią słowa Tracy Lord: Kiedy należy ustalić sobie zdanie o ludziach: nigdy!. Smith trzyma się tej zasady wyjątkowo konsekwentnie.

Oglądaliście film „Miasto ślepców”? Obraz stworzony przez Fernanda Meirellesa, inspirowany powieścią Jose Saramago, przedstawia wizję tajemniczej epidemii, która opanowała pewne miasto. Mieszkańcy z niewyjaśnionych przyczyn zaczynają tracić wzrok, a każdy kontakt z zarażonym powoduje chorobę. Niestety, specjaliści nie potrafią znaleźć lekarstwa na tę dziwną przypadłość, więc, aby zaraza nie rozprzestrzeniała się za szybko, postanowiono odizolować skażonych wirusem ślepoty.

Po obejrzeniu kilku odcinków „Kryminalnych zagadek Miami” można odnieść wrażenie, że współczesna medycyna sądowa ma nieograniczone możliwości. Skąd w takim razie tysiące nierozwikłanych spraw i dziesiątki tysięcy niezidentyfikowanych ofiar? Czy amerykańskie seriale kryminalne to tylko fikcja, czy jednak jest w nich ziarnko prawdy? Na te pytania postanowiła odpowiedzieć antropolog sądowa stanu Kentucky – doktor Emily Craig w książce „Tajemnice wydarte zmarłym”.

Czy można z młodzieńczego uzależnienia od adrenaliny zrobić sposób na życie? Przykład Richarda Hammonda, szerzej znanego z programu motoryzacyjnego BBC „Top Gear” pokazuje, że można. Ale pokazuje też, jakie mogą być tego konsekwencje. I choć nie każdy z nas w wolnym czasie jeździ bolidami z napędem odrzutowym, to zawsze możemy sobie zaszkodzić w inny, mniej wyrafinowany sposób. Książka „Na krawędzi. Moja opowieść” dobitnie uświadamia nam, że cierpieć będziemy wtedy nie tylko my, ale także nasi najbliżsi.

Fakty bywają ostatnio o wiele cenniejsze niż fikcja. Świadczy o tym nie tylko ogromna popularność reportaży, ale także literatury wspomnieniowej. Dzieje swojej rodziny postanowiła także spisać Małgorzata Niezabitowska. W swojej książce wyłamała się z konwencji charakterystycznej dla narracji sentymentalnej, stosując bardzo ciekawy zabieg formalny. Zrezygnowała ze szczegółowego odtworzenia dziejów kolejnych pokoleń swojej familii. W zamian za to postawiła czytelnika w sytuacji tych bohaterów książki, z których ust po raz pierwszy usłyszała rodzinną historię, a którzy na kartach „Składanej wanny” są jeszcze dziećmi – słynną ósemką z Krobowa.

Myślałem, ze będąc złym człowiekiem, będę miał świat w garści, a jednak się pomyliłem: świat jest gorszy niż ja. Zdanie to wypowiada pod koniec swojego życia Onufry Bouvila - bohater „Miasta cudów” Eduarda Mendozy. Śmiało można je uznać za motto całej powieści, która stawia pytanie o udział siły i władzy w poczuciu szczęścia i spełnienia w życiu człowieka.

Zawsze wydawało ci się, że medycyna, jaką widzisz w telewizyjnych serialach nie jest zbyt wiarygodna, ale brakowało Ci odpowiednich argumentów? David H. Newman dostarcza ich aż zbyt wiele: krytykuje system opieki zdrowotnej i lekarzy, demaskując ich największe sekrety. Jako jeden z niewielu pokazuje sposób na uzdrowienie służby zdrowia. Pomaga mu w tym nie kto inny, jak sam Hipokrates.

Było ich dwóch, ale ostał się jeden, bo drugi gdzieś zaginął. Na dodatek ulotnił się, przybierając postać Marty Sánchez. Przybyli na Ziemię z bliżej nieokreślonych powodów. Mają misję, ale nie wiemy jaką. Jedno jest pewne – brak wiadomości od Gurba. Gurb zniknął. Został jedynie nasz bohater, który postanowił odnaleźć swego towarzysza podróży. I tak oto, dzień za dniem, kosmiczny przyjaciel zapisuje w dzienniku pokładowym wszystko, co mu się przez te piętnaście dni poszukiwań przytrafiło.