
Był sobie chłopiec o imieniu Daruś. Mieszkał na jednym z wielu osiedli w Lublinie. Miał przyjaciół, rodzinę i starszych „znajomych”, którzy byli mu zawsze pomocni. Kiedy oni prosili o pomoc, odwdzięczał się. Aż za mocno. Czy środowisko może tak silnie na nas oddziaływać, że całkowicie zmieni nasze zachowanie? Czy można być „złym” a w gruncie rzeczy dobrym?