
Opera nieczęsto gości na deskach teatru. Kameralna scena zdejmuje z gatunku jego koturnowość, przepych i rozmach. Jednak tym razem mariaż teatralnej sceny i operowych środków wyrazu wyszedł na dobre zarówno performerom, jak widowni. Henryk Ibsen prawdopodobnie byłby zadowolony ze spektaklu wystawionego na umiłowanym przez Melpomenę Świebodzkim.