
Było ich dwóch, ale ostał się jeden, bo drugi gdzieś zaginął. Na dodatek ulotnił się, przybierając postać Marty Sánchez. Przybyli na Ziemię z bliżej nieokreślonych powodów. Mają misję, ale nie wiemy jaką. Jedno jest pewne – brak wiadomości od Gurba. Gurb zniknął. Został jedynie nasz bohater, który postanowił odnaleźć swego towarzysza podróży. I tak oto, dzień za dniem, kosmiczny przyjaciel zapisuje w dzienniku pokładowym wszystko, co mu się przez te piętnaście dni poszukiwań przytrafiło.