
W środę 18 kwietnia we wrocławskim klubie Puzzle po raz dziesiąty odbędzie się Komiksofon, projekt-eksperyment, prezentujący współczesny komiks z muzyką na żywo.

Związki między nowymi mediami a teatrem z biegem czasu coraz bardziej się zacieśniają. Telewizja, Internet oraz sztuki performatywne, złączone nierozerwalnym uściskiem, inspirują współczesnych artystów, pozwalając lepiej poznać kontekst i otoczenie, w jakich przyszło funkcjonować człowiekowi XXI wieku.

Jeszcze nie tak dawno nikt nie był w stanie przewidzieć, co stanie się z muzyką w roku 2012. Po długim okresie chwały płyt winylowych i gramofonów jako jedynych nośników muzyki, nadszedł czas kaset magnetofonowych, które zostały wyparte przez bardziej skomplikowane technologicznie płyty CD, które jeszcze później sformatowano do plików mp3… Zdobywanie i przesłuchiwanie muzyki z roku na rok zajmuje już coraz mniej wysiłku, czasu, czy pieniędzy.

Artyści zawsze sięgali po wszystko, co mieli w zasięgu ręki, oczu i – najczęściej głodnego – żołądka. Kiedyś pisali paszkwile na nielubiące ciężkiego prowadzenia mężatki, później stwierdzili, że talent literacki jest więcej wart od solidnego wykształcenia i znajomości ekonomii, więc poeci/prozaicy/dramaturdzy na czoło narodu (a ja naprawdę chciałbym zobaczyć kiedyś naród, który jak jeden mąż idzie do teatru na awangardową, zaangażowaną sztukę. O ile są zaangażowane sztuki awangardowe). Dzisiaj przenieśli się do Internetu, pokazując, że żyją, ale – łaskawie – ustępują nam miejsca na tronie. Na pytanie, czy można na nim usiąść, przezornie nie odpowiadają. Pochłania ich kwestia, czy ktoś zauważa, jak nisko ten tron stoi.

Dziś, gdy chcę poczytać o kinie, nie wiem od czego zacząć. Blogi recenzenckie, portale social-filmowe, rankingi, rekomendacje oparte na przeróżnych algorytmach, videorecenzje na YouTube, fora dla kinomanów – lista wydaje się nie mieć końca. Niegdyś ocenianie i rekomendowanie filmów należało do krytyków i dziennikarzy filmowych, dziś – jest domeną każdego z nas. Czy to dobrze?

Piąte odsłonięcie Komiksofonu - inicjatywy Stowarzyszenia Kultura WROdzona, 21 września w Puzzlach. Wśród gości Marek Turek oraz Sebastian Skrobol.

To już ostatni tekst w ramach cyklu In Flagranti, skupiający się na tematyce wrocławskiej. Przez trzy miesiące wakacji przyglądaliśmy się wrocławskiej kulturze w różnych jej przejawach. Był tekst o dzisiejszej i dawnej działalności filmowej miasta stu dwunastu mostów, było o teatrze, festiwalach wrocławskich i wyimkach z muzycznej sceny. Dzisiaj odrobina światła na wrocławską kulturę, która przez lata stała na kontrze wobec reżimu, wobec banału i profesjonalnych scen. Bohaterami dzisiejszego tekstu są Teatr Kalambur i człowiek, który pchnął go do działania – Bogusław Litwiniec.

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. W okresie wakacyjnym reflektory kierujemy na Wrocław. Dzisiaj Wrocławska kultura minionej epoki.

Na ostatnie już spotkanie w tym sezonie Wirówki Artystycznej zapraszamy w najbliższy wtorek 25 maja o godzinie 19.00 do Łokietka 5 – Infopunktu Nadodrze. Wysłuchamy czytania dramatu „Dynastia” w wykonaniu aktorów teatru [:]scenawitkacego.wro .

Pokaz filmu „Afgański idol” rozpoczął nowy cykl w ramach Akademii Filmu Dokumentalnego „MovieWro” – „Dok.Komentarz”. Poprzedni cykl, „Dokument_pl”, przyciągnął wielu widzów możliwością spotkania z twórcami. Tym razem tego zabrakło, a AFD musiała nieco przedefiniować swoją formułę.
Strona: 1 z 2 | 2 »