
Jak życiem się upijać, pisać nie muszę. Wiecie, to truizm opowiadać o zapachu codziennej zabawy. Umrzeć też możecie bez większych problemów. Just do it. Ale jak bawić się po trupiemu? Jak sprawić, żeby zwłoki poczuły dreszcz rozkoszy? Spytajcie Mary Roach.