
Wirówka Artystyczna rusza już we wtorek, 16 marca. Pierwszy obrót zakręci nam w głowach filmem dokumentalnym "Monari". Po projekcji zapraszamy na spotkanie z twórcami filmu.

30 dni, 30 miast, 30 rodzin - tak w skrócie wyglądał projekt "30 idea" Bartka Koczenasza, który spędził ponad miesiąc w Brazylii, ucząc się od jej mieszkańców zdrowego podejścia do uciekającego czasu, szczerego uśmiechu i pozytywnego myślenia. Słowem - uczył się życia. 12 marca w Łokietka 5, Bartek zaprezentuje swoje zdjęcia, będące pamiątką po podróży i ukłonem w stronę poznanych w niej ludzi.

Nareszcie w przestrzeni Wrocławia zaistnieje długo wyczekiwana inicjatywa – Bitwa Filmowa, zderzająca dolnośląskich filmowców offowych. Już 4. marca zmierzą się: 42. Korporacja Filmowa i Paweł Jeleński, a w charakterze wisienki na torcie czeka nas premiera obrazu „Zielone i żółte” Michała Poddębniaka. Wieczór ten stanowi jednocześnie inaugurację działań sceny kulturalnej Łokietka 5.

Galeria "U" od 5. marca wzbogacać będzie kulturalną ofertę dzielnicy, w której zdawać by się mogło, sztuka gości niezbyt często. Widać już pierwsze jaskółki zmian. Zapraszamy na otwarcie galerii wystawą "Anarchia w kosmosie" i koncertami The Kurws i Zrobie to sobie.

Ostatnia sobota marca to inauguracja "Debiutów" - nowego cyklu spotkań w Łokietka 5. Spotkań nietypowych, bo trudno wyłonić w nich tych, którzy coś dają, od tych, którzy chłoną. "Debiuty" to nowe doświadczenie zarówno dla stojących na scenie, jak i siedzących na widowni.

Kolejny obraz Nadodrza. Tym razem okiem osoby z zewnątrz, nie rodowitego nadodrzaninia. Jak wygląda ta dzielnica, kiedy w momencie zetknięcia się z nią, nie budzi żadnych wspomnień, nie wywołuje tęsknot za przeszłością?

Nie łatwo tam dotrzeć, bo CRK to przestrzeń ukryta między kamienicami i obskurnymi podwórkami. W najgłębszej oficynie, w nieco odrzuconej i zaniedbanej dzielnicy Wrocławia. A jednak warto.

A gdyby tak Nadodrze nie było Nadodrzem? - komentuje i z pasją wspomina Krzysiek Madej. Z magią i o magii tego miejsca. O tym, dlaczego nie może żyć bez placu Staszica. O tym, że nie żyłby tak, jak żyje, gdyby nie Nadodrze.

Od powagi baroku po ekstazę w Maroku. Muzycy grają głównie tańce pochodzące z różnych części świata i tradycji kulturowych.

A gdyby tak Nadodrze nie było Nadodrzem? - czyli komentuje i z pasją wspomina Krzysiek Madej. Z magią i o magii tego miejsca. O tym, dlaczego nie może żyć bez placu Staszica. O tym, że nie żyłby, gdyby nie Nadodrze.

4 marca w Łokietka 5 – Infopunkcie Nadodrze odbyła się pierwsza edycja Bitwy Filmowej. Jest to nowa i unikatowa, nie tylko w skali Wrocławia, ale i całego kraju, inicjatywa, która pod płaszczykiem konfrontacji niezależnych grup filmowych i samodzielnie działających filmowców, ma doprowadzić do integracji rozproszonych środowisk kina offowego. W pierwszej edycji zmierzyli się 42. Korporacja Filmowa i Paweł Jeleński, a niejako dodatkowo odbyła się premiera obrazu „Zielone i żółte” Michała Poddębniaka.
Dokonania uczestników oceniało jury w składzie: Artur Pilarczyk, reżyser („Teraz i zawsze”), laureat nagrody wARTo 2009; Beata Marciniak, pracowniczka Odry-Film i autorka dokumentu „Szok w toku” oraz Przemek Dudziński, redaktor działu Film w portalu G-punkt.
Bitwę Filmową wygrała 42. Korporacja Filmowa. O zwycięstwie zadecydował obraz „Lustro” w reżyserii Elise Holowicki, który zdobył również nagrodę publiczności.