G punkt | Sięgamy głębiej

powieść

Pocieszenie

Bezpretensjonalne studium kobiecości

„Pocieszenie” Anny Gavaldy zaczyna się od opowieści o Niani. Niania miał długie paznokcie, czerwone usta i pierścionki na palcach. Był transwestytą. Był także przyjacielem Anauk – kobiety, która pozostawiła wyraźny ślad w życiu małego Charles’a, nauczyła go zachwytu nad światem i pewności siebie. Nauczyła go marzyć. Ta kobieta była matką jego najlepszego kolegi. I to ona jest dobrym duchem tej przedziwnej, pełnej subtelnego humoru powieści o paryskim architekcie, poszukującym własnego miejsca na ziemi.


Żmija

Żmija, która nie kąsa

Do napisania tej recenzji zabierałem się długo. Nie żeby brakowało mi pomysłu. Nic z tych rzeczy. Koncepcje w mojej głowie rodziły się w ilościach niekiedy hurtowych, jednak nie takich wniosków z lektury się spodziewałem. Bo muszę się przyznać - Andrzej Sapkowski był, i zresztą nadal jest, jednym z moich ulubionych polskich pisarzy. Stąd też za żadne skarby świata nie chciałem przyjąć do wiadomości, że oto na pomniku pisarza wybitnego – za jakiego w moich oczach uchodzi łodzianin - pojawiła się rysa.


Dzidzia

Weźcie sobie tę Dzidzię!

Dostało się Sylwii Chutnik za nową książkę od Dariusza Nowackiego na łamach „Wyborczej” i od Bernadetty Darskiej na łamach „Opcji”. Ode mnie się nie dostanie, bo chociaż „Dzidzia” jest książką, która niewiele z prawdziwą literaturą ma wspólnego i choć jest to głównie publicystyczny, nasycony emocjami felieton autorski o polskich bolączkach opakowany w formę nazbyt poszarpanej dygresjami opowieści przedstawiającej dramat niepełnosprawnego dziecka i jego matki, jest „Dzidzia” jednak tekstem, który powinno się znać. Monika Richardson ma rację – po lekturze może się zrobić niedobrze. I ma być niedobrze, bo o wyzwolenie w nas uczucia niesmaku także autorce chodzi.


Dysonans

Miłosny dysonans

Jest w „Dysonansie” taka urocza scena, kiedy Eliza pokazuje Krasińskiemu swoje rysunki. On, znudzony, przegląda je, są poprawne zaledwie, ale nie wybitne, nie najlepsze ma Krasiński o nich zdanie, aż nagle natyka się na rysunek wyjątkowy. Wyrazisty. Piękny. Ze wstydem przyznaje się Elizie, że wcześniej wątpił w jej talent, ale teraz, kiedy ujrzał ten rysunek, widzi, że się mylił, podziwia ją i pada do nóżek. Eliza wyznaje mu prawdę: ten jeden, jedyny rysunek nie jest jej autorstwa, dostała go od ciotki Delfiny...


Małż

Grzegorz Lipiec zekranizuje powieść "Małż"

"Małż" to krytyczna powieść o małżach - współczesnych, szybkich związkach przed- i małżeńskich oraz ich rozpadzie. Bohaterka fabuły, Magda, opowiada o swoim wkurwie na Warszawę, kolorowe media, modę, frustrującą makpracę, które negatywnie wpływają na relacje między partnerami. To także powieść o dyskryminacji kobiet oraz o terrorze piękności.


Pajak z góry Katsuragi

Pajęczyna reżimu

Tajne eksperymenty z użyciem bomby atomowej, szpiegujące grupy specjalne, śmiały erotyzm, a to wszystko ma miejsce w obrośniętej mrocznymi legendami Korei Północnej. Miłośnikom sensacyjnego politicial-fiction „Pająk z góry Katsuragi” Mirosława Bujko i Waldemara Dziaka na pewno przypadnie do gustu.


Moja Les

Wtórna story

To już druga po „Wilgotnych miejscach” Charlotte Roche książka w różowej okładce, która ukazuje się ostatnio na polskim rynku wydawniczym, obnażając bezlitośnie sekrety płci pięknej, o których zwłaszcza mężczyźni wiedzą tak niewiele. Tym razem po niesmacznej opowiastce o problemach z waginą i odbytem lekce sobie ważącej higienę nastolatki otrzymujemy – jak pisze sama autorka – pierwszą polską les story.


Kutz

Kazimierz Kutz debiutuje

Seria PROZA to najważniejsza seria literacka Wydawnictwa Znak. Tutaj miały miejsce interesujące debiuty (Zadie Smith „Białe zęby”), pojawiły się książki uznanych pisarzy (Wiesław Myśliwski „Traktat o łuksaniu fasoli”). Książki z tej serii otrzymywały najważniejsze nagrody w kraju i na świecie. Czy tak będzie również w przypadku debiutu literackiego polskiego reżysera Kazimierza Kutza? Przekonamy się o tym zapewne w przyszłym roku.


Wszystko rozpada się

Afrykańskie prawdy

Wydana ponad pięćdziesiąt lat temu (1958) powieść „Wszystko rozpada się” to rzekomo najlepsze świadectwo tego, czym jest literatura afrykańska. Faktycznie. Ani nostalgiczna twórczość Le Clèzio, dla którego afrykańskie doświadczenia są stale obecne w życiu i twórczości, ani magiczny realizm Couto, obrazujący obrzędowość, kulturę i tradycję Czarnego Lądu, ani w końcu prześmiewcza twórczość Mabanckou, w której afrykańskie problemy pokazywane są mimo wszystko z dużym poczuciem humoru i chyba także autorskim dystansem, nie dają poznać Afryki takiej, jaką opisuje Chinua Achebe.


Prowadź swój pług przez kości umarłych

Romans z Williamem Blake'em

Znana i ceniona polska pisarka, najczęściej tłumaczona i wydawana za granicą, napisała kolejną powieść. Tym razem, jak sama ją nazywa, jest to thriller moralny. I rzeczywiście – trudno odmówić autorce racji, ale w zupełnie innym kontekście, niż by sobie tego sama życzyła.


Strona: 1 z 2 | 2 »

reklama
http://www.okis.pl/


Newsletter

partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu