G punkt | Sięgamy głębiej

recenzja

Ta blondynka od Czesława

Karen Duelund Mortensen. Brzmi egzotycznie? I tak, i nie. Tak, bo Karen pochodzi z Danii, a to przecież niemal koniec świata. Nie, bo Karen całkiem nieźle mówi po polsku i powinna być znana szerzej polskiej publiczności, jako blondynka z sekcji dętej Czesława Mozila. Tym razem (prawie) solo chce powtórzyć jego sukces. 22 lutego miała premierę jej debiutancka płyta "Attention", którą nagrała jako Mademoiselle Karen.


Yeasayer Odd Blood

Można się zabujać...

Przed nagraniem tej płyty Yeasayer musiał przeprowadzać jakieś badania, które wykazały, jak konkretne dźwięki wpływają na mózg człowieka. Wynalazł zestaw dysonansów, które, paradoksalnie, brzmią prawidłowo i aż chce się ich słuchać; pobudzają, rozładowują i przyklejają uśmiech na twarz. „Odd Blood” jest rzeczywiście dziwaczna.


TNP-Hidden

Bęben, nóż i chór dziecięcy

Zanim zespół wyda drugą płytę, powinien poważnie się zastanowić nad drogą, na którą się zdecyduje. Rynek jest już nasycony zespołami "obiecującymi". Co gorsza, pokłada się w nich nadzieję. A co, jeśli formacja nie wytrzyma presji, wyda coś maksymalnie nudnego? Jeśli powieli pierwszy krążek , licząc na powtórzenie sukcesu według sprawdzonej metody? These New Puritans są jednak dla nas łaskawi i oszczędzają nam takich zmartwień.


Łukasz Maciejewski

Łukasz Maciejewski: "Praca wciąż sprawia mi przyjemność"

Łukasz Maciejewski występuje w nietypowej dla siebie roli. Dziennikarz kulturalny znany m.in. z przeprowadzenia setek znakomitych wywiadów, tym razem sam udziela odpowiedzi na pytania. W rozmowie z Piotrem Czerkawskim opowiada o początkach swojej pasji, prezentuje własne poglądy na krytykę filmową oraz tłumaczy dlaczego rzucił studia na politologii.


Fanatyzm, flaki i mentalny ekshibicjonizm

Fanatyzm, flaki i mentalny ekshibicjonizm - Henryk Dederko powrócił z nowym dokumentem "Witajcie w Mroku". Podglądając festiwal subkultury gotyckiej Castle Party w Bolkowie stara się odnaleźć prawdy wiary i motywy postępowania gothów oraz dowodzi, że to już dawno przestał być jedynie przejaw młodzieńczego buntu niestabilnych emocjonalnie nastolatków.


www.gabakulka.com

Sukinsyn w letniej sukience

Nieczęsto zdarza się na polskiej scenie muzycznej artysta, który przy odrobinie wysiłku mógłby zostać wylansowany poza granicami naszego kraju. Artysta niebanalny, artysta niezależny, a mimo to odnoszący ogromny sukces. Gaba Kulka, a raczej Gabriela Kulka, to idealny przykład. Sama o sobie mówi "najczęściej debiutująca w Polsce wokalistka". Dlaczego? Jej poprzednie dwa albumy były zauważane przez nielicznych krytyków. Przy okazji Hat, rabbit ci mniej wnikliwi recenzenci nie zauważali dorobku Gaby. Tym razem jednak był to 'debiut roku', 'najlepszy debiut'. Co w Hat, rabbit sprawia, że głos Kulki odbija się tak potężnym echem od ścian polskiej fonografii?


Repliki chwiejnej psychiki - opowieść o "Opowieści nr 52"

Wystarczy uprawiać „kawiarnianą” psychologię, aby wiedzieć, że umysł, niczym pancerz, okala ludzką psychikę. Grecki reżyser, Alexis Alexiou, idzie o krok dalej, odrzuca obiegowe sądy i manifestuje, że intelektualny rezerwuar bez trudu przeistacza się w pułapkę. „Opowieść nr 52” to studium przypadku „niewolnika” - replika pewnej historii, którą definiują halucynacje, fobie, paranoje, zachowania kompulsywne i schizoidalne. Śmiem przypuszczać, że Zygmunt Freud nie pokusiłby się o psychoanalizę tego kinowego ewenementu.


Papryka, sex i rock'n'roll

Węgierska produkcja pod tytułem „Papryka, sex i rock’n’roll”, pomimo chwytliwej nazwy, dobrej muzyki i w większości udanych gagów, nie cieszy się w Polsce popularnością. Winna może być temu słaba reklama, nieudolna dystrybucja, bądź nieufność polskich widzów wobec kina węgierskiego. Niemal pusta sala mimo wszystko dziwi, zwłaszcza dlatego, że ów film to całkiem sprawnie zrealizowany, zabawny miks konwencji.


L.U.C. - Zrozumieć Polskę

Słuchać w ciszy, na dobrych słuchawkach

„Polecam wygodnie usiąść i posłuchać niniejszej płyty w ciszy, na możliwie dobrych słuchawkach”, z wkładki do płyty zaprasza do odsłuchu 39/89 L.U.C. To najcenniejsza rada, jakiej można udzielić przed włożeniem nośnika do odtwarzacza. Proszę wygospodarować sobie godzinę, tak, by nic nie zakłóciło obcowania z najbardziej jednolitym albumem Luca.


Wolałbym nie. Antologia

Mówię "NIE"!

„Wolałbym nie” to fraza, którą wypowiada bohater tekstu Hermana Melville’a i obsesyjnie wręcz powtarzana mantra, jaka tkwiła w głowach dwunastu młodych polskich pisarzy, którym Korporacja Ha!art zadała zadanie domowe, mające być próbą swobodnego nawiązania do tego specyficznego zdania, w którym ukrywa się świadectwo buntu i sprzeciwu, a z drugiej strony duża bierność, brak asertywności i wieloznaczność.


reklama
http://www.roe.pl/

Utwór Tygodnia

Balmorhea - Remembrance


Newsletter

partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu