G punkt | Sięgamy głębiej

romans

Romans z tradycją

Po wydaniu w 1915 roku „Podróży w świat” Virginia Woolf musiała odpocząć. Jej debiutancka książka omal nie przyprawiła pisarki o utratę zdrowia psychicznego, ale już w 1916 roku pojawił się pomysł na nową opowieść. Tym razem, by nie stanąć znów nad otchłanią, autorka „Orlanda” postanowiła, że sprawdzi, czy potrafi napisać ortodoksyjną konwencjonalną angielską powieść, w której zawrze wszystko- sprawy płci, obyczajów, edukacji oraz odda ówczesny klimat Anglii. To była część taktyki, którą pisarka zaczęła stosować- po książkach, które wymagały od niej ogromnego zaangażowania emocji, myśli i wyobraźni, pisała powieści lekkie nazywane przez nią „żartami”. Czy „Noc i dzień” jest takim „żartem”?


Nielegalne związki

Legalnie i banalnie

Najnowszą powieść Grażyny Plebanek definiuje się już etykietą „literatura erotyczna”. Myślę, że bliżej tej powieści do bulwarowej obyczajówki, a sama fabuła nuży już od pierwszych stron. I na nic autorska zdolność dostrzegania emocjonalnych i uczuciowych niuansów, na nic pragnienie stworzenia historii o męsko-damskich dylematach dotyczących społecznych i rodzinnych ról. Na nic wszelkie autorskie zabiegi mające na celu udowodnienie, że to książka tak prawdziwa jak pot, sperma i inne wydzieliny lejące się w niej strumieniami. Jeżeli celem Plebanek było wywołanie na twarzy czytelnika rumieńców, mogą to być jedynie rumieńce zażenowania, bo po naprawdę dobrej „Przystupie”, autorka oddaje do naszych rąk książkę przeciętną i niestety bez wyrazu.


Newsletter

reklama
http://www.g-punkt.pl/Artykul/zainspirowani_swiatem/1
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator