
Koncerty takie jak ten zmuszają do refleksji. Oglądając i słuchając Siebena zastanawiałem się: Skoro jeden muzyk potrafi sam zagrać tak skończone utwory i być przy tym tak widowiskowy, po co zakładać pięcioosobowy zespół?

Jeden człowiek. Jeden instrument. Wszelkie możliwe interakcje tych dwóch elementów. Sieben to jeden z ciekawszych projektów muzycznych, których doświadczyłem - 27 maja w Firleju. Jako support wystąpi wrocławska postindustrialno-ambientowa Job Karma.