
Niedawna premiera Dallas 63 - najnowszej książki Stephena Kinga, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów, a także od lat trwająca eksploatacja jego twórczości przez przemysł filmowy i telewizyjny, skłoniła dziannikarzy działu Literatura do nadania pisarzowi miana najciekawszej literackiej postaci 2011 roku. W czasie corocznych podsumowań, pragniemy przybliżyć czytelnikom historię pisarza.

Richard Dawkins jest brytyjskim zoologiem i etologiem, emerytowanym profesorem Uniwersytetu Oksfordzkiego. Otrzymał również tytuł doktora honoris causa na uniwersytetach: Westminster, Durham, Hull i Walencji. Jest propagatorem teorii ewolucji i antyteistą. Wprowadził do nauki pojęcie memu – kulturowego odpowiednika genu oraz dowodzi, że główną jednostką doboru naturalnego jest gen. Magazyn Discover nazwał go rottweilerem Darwina, ze względu na styl, w jakim broni teorii ewolucji. Najwięcej kontrowersji wzbudza jednak jego ostra krytyka religii, zawarta głównie w „Bogu urojonym”.

W szkole zawsze mnie uczyli, że jak będę grzeczna, to mnie wszyscy będą lubić. Rodzice też to powtarzali. Wyrażaj się, dziecko, artystycznie, ale w granicach przyzwoitości. I tu coś zaczyna zgrzytać. Bo takie dwie artystki, które uważane są za gwiazdki na muzycznej naszej scenie, bez wątpienia te wszytskie dobre rady mają w przysłowiowym nosie. I robią, co chcą i jak chcą. Z jakim efektem? Pojawią się, zupełnie przypadkiem, jednego wieczoru na dwóch różnych scenach we Wrocławiu. 22 października to dobry moment na podjęcie decyzji - Julia czy Maria?

In Flagranti to miejsce na analityczne teksty, kontrowersyjne opinie, polemiki oraz prezentację własnych poszukiwań kulturalnych. Teksty do przyłapania w każdą niedzielę. Tematem października jest Międzynarodowy Festiwal Opowiadania. Dziś prezentujemy sylwetkę izraelskiego mistrza krótkiej formy i zarazem gościa MFO - Etgara Kereta.

Amerykanin, Żyd, Pisarz, Profesor, Mężczyzna – Philip „Bestseller” Roth – uznany, uhonorowany, czytany. Posądzany o mizoginię i lubieżny stosunek do kobiet. Przewrotny autobiografista godny polecenia na długie wieczory i szybkie poranki. Swoją prozą uwodzi, zwodzi, porywa i porzuca.

Zwycięzcy tegorocznego krakowskiego Przeglądu Kultury Studenckiej, których z sympatii (a także - z nadzieją) nie będziemy do nikogo porównywać. Dość przyznać, że nie przeżuwają spóźnionych, zachodnich indie trendów, ale bez zadęcia i zarzucania grzywkami grają chłopięcą muzykę. Trochę brudu, burdelu i kasztanów wprost z Paryża w gitarowej odsłonie G-Hulanki zaserwują nam panowie z Pigalle Platz.

Układ S.I. powstał ze starego układu MKS, do którego należał metr, kilogram i sekunda. Gatunkowo nie wiadomo gdzie - "ani trochę nie wygrali piosenki aktorskiej, na przeglądzie piosenki rockowej doszli do finału, a wygrali hiphop festiwal." Muzyczny tetris - rytmiczne rymowanie i pozarytmiczne dźwięki. W poszukiwaniu mniej lub bardziej skompresowanej fali. Projekt niezamknięty wystąpi na G-Hulance - imprezie portalu G-punkt.pl

O istnieniu zespołu Niwea dowiedziałem się wczoraj. Akurat siedząc przy miniaturowym stoliku jednej z setek paryskich kawiarenek, przegryzając kawę francuskim rogalikiem, kontemplując magię miasta przyszło mi wysłuchać Panów Wojtka Bąkowskiego i Dawida Szczęsnego. Po pierwszych taktach "Miłego młodego człowieka" musiałem czym prędzej umknąć do pokoju, bo zupełne niedopasowanie klimatu Paryża i tego typu muzyki był nie do zniesienia. Po zamknięciu wszystkich drzwi i zasłonięciu wszystkich okien jestem gotowy. Jestem gotowy, żeby Niweę polecać i zachwycać.

Kiedy w niedzielne poranki słyszę w radiowej Trójce białego-bluesa w kowbojkach z frędzlami, smucę się nieco na myśl, że to z takimi właśnie mydlinami kojarzy się dziś ludziom blues. W czwartek 25 lutego będziemy mięli okazję posłuchać prawdziwego dzikiego delta-bluesa granego przez.. urodzonego tysiące kilometrów od Mississippi Islandczyka ET Tumasona.

Zdarza się, że niektóre dźwięki zostają tak misternie utkane i poprowadzone, że wsłuchiwanie się w nie pozwala na chwilę zajrzeć na drugą stronę lustra, do krainy pełnej dziwów i niesamowitości. Tak właśnie jest z muzyką Owena Palletta, do niedawna tworzącego pod pseudonimem Final Fantasy. Już sama nazwa nadana początkowo jego solowemu projektowi przywołuje na myśl nieskrępowaną inwencję twórczą i bogactwo przeróżnych fantazmatów. Podczas swoich twórczych podróży Owen zespala sprzeczności, umiejętnie eksperymentując z tradycyjnymi formami i konsekwentnie flirtując z nowszym, elektronicznym brzmieniem.