
"W puszczyni i w puszczy z Sienkiewicza i innych" w reżyserii Bartosza Frąckowiaka w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu jest kolejnym odważnym eksperymentem w sezonie teatralnym pod hasłem "Znamy, znamy do kwadratu". Za kolonialne fantazmaty i szowinizm dostaje się wszystkim, nawet Ryszardowi Kapuścińskiemu.

Na zakończenie sezonu teatralnego pod hasłem „Znamy, znamy²” Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu przygotował dwie premiery. Zaprezentowane jednego wieczoru spektakle – „Szoa Show, czyli parodia makabryczna” Awiszaja Hadariego i „W pustyni i w puszczy” Bartosza Frąckowiaka, mówią o problemach wyobcowania, antysemityzmu i rasizmu, wykorzystując do tego skrajnie różne konwencje i języki teatralne. Teatr Szaniawskiego w ciągu ostatnich dwóch lat zdążył przyzwyczaić widzów do nowatorskich odczytań utworów znanych, ale w żaden sposób nie kojarzących się z teatrem. To tu Monika Strzępka i Paweł Demirski zrealizowali kontrowersyjne „Niech żyje wojna!!!” na kanwie „Czterech Pancernych i Psa”, Krzysztof Garbaczewski wystawił w starym kinie „Gwiazdę Śmierci” wg „Gwiezdnych wojen”, a Wiktor Rubin zdekonstruował mit Jamesa Bonda w spektaklu „Świnie nie widzą gwiazd”. Najnowsze spektakle również zaskakują, ciężko jednak określić na ile jest to zaskoczenie pozytywne.

Już 13 lutego 2010 w Teatrze Dramatycznym w Warszawie odbędzie się premiera kolejnej części tryptyku "Persona" Krystiana Lupy - "Ciało Simone Weil".

Laureatką tegorocznego Paszportu Polityki w kategorii TEATR została Sandra Korzeniak, aktorka warszawskiego Teatru Dramatycznego. Nagrodę otrzymała za wybitną kreację Marilyn Monroe w spektaklu Krystiana Lupy „Persona. Tryptyk/Marilyn”, która na nowo ustanawia kategorie aktorskiej prawdy i fałszu.

Znak firmowy - irokez i wojskowy mundur kupiony w szmateksie. Za przedstawienie Sprawa Dantona, wyreżyserowane dla wrocławskiego Teatru Polskiego, zgarnął już chyba wszystkie możliwe nagrody. Każdy kolejny spektakl, jeszcze przed premierą, budzi powszechne poruszenie. Jaką drogę przeszedł Jan Klata - jeden z najbardziej utalentowanych młodych reżyserów, by osiągnąć szczyt?