
Eleganckie czarne buty, długi szary płaszcz i szalik dookoła szczupłej szyi – tak oto, w postaci starszego znużonego pana, widzę go, ten wiek dwudziesty. Widzę jak wolnym krokiem, nie zwracając uwagi na zimny jesienny wiatr, wraca z kolejnego pogrzebu. W ślad za Narracją przez duże „N” odszedł z tego świata Bohater przez nie mniejszą literę pisany. Co pozostało? Bezład i chaos, których nie da się już scalić w linearną czy jakąkolwiek inną całość. Historia stała się spisem luźno powiązanych ze sobą wydarzeń, a człowiek – katalogiem stanów psychofizycznych. Czy można od tego wszystkiego uciec? Odpowiedzi na to pytanie szukałem w „Karotece” Michała Zadary.

Towarzystwo Kultury Teatralnej oraz Teatr Polski w Warszawie zapraszają wszystkich miłośników sztuki ludowej na Festiwal Teatrów Wiejskich ZWYKI 2011. Będzie to jedyna okazja do zapoznania się z działalnością teatrów wiejskich, działających na terenie kraju.

Teatr Witkacego wystawi w Polkowicach grecką tragedię w ramach medziowych spotkań z kulturą grecką.

Teatr Witkacego wystawi w Polkowicach grecką tragedię w ramach spotkań z kulturą grecką.

"Tylko wygórowana pycha i ambicja każe kobietom marzyć o doktoratach, niepomnym na płeć swoją, na sytuacje, w których kobieta tak bardzo strzec i chronić sił swych i zdrowia powinna". Głośno, stanowczo, bezapelacyjnie i już w samym prologu. I za chwilę nie mniej kategorycznie: „Oto zapadł wyrok – matką-żoną będziesz!”. Wydawałoby się, że kierunek został wyznaczony. Gaśnie światło, w głębi marmurowo - białej sceny widzimy suknię ślubną. A dalej… dalej jak w szachach – feminizm rozpoczyna ofensywę i w trzech ruchach (a właściwie aktach) wygrywa. Z kim wygrywa? A no właśnie z Ulą Kijak, reżyserką „Sztandaru ze spódnicy” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym.

Od rzymskich trawestacji greckich tragedii po komputerowe przeróbki literatury fantasy, od wysokobudżetowych ekranizacji dziewiętnastowiecznych powieści po amatorskie wersje „Gwiezdnych wojen” na Youtube – adaptacje od wieków kształtowały i zaspokajały gusta publiczności w odmiennych obiegach kultury i ramach różnorodnych mediów.
* Werner Schwab

„Gardenia” Alaina Platela i Franka Van Laecke jak bukiet dla Dietrich - ikony Drag Queen, transwestytów, transseksualistów. Ona flirtowała z publicznością ubrana we frak, w „Marocco”, z papierosem w ustach, wychyliła kieliszek do dna, pocałowała damę i rzuciła kwiatek przystojnemu Gary’emu Cooper’owi. „Gardenia” uwodzi bezlikiem połyskujących cekinów, pięknym, przerysowanym makijażem i fantazyjnym strojem dziewięciu wspaniałych Drag Queen w słodko-gorzkim kabarecie Platela i Van Laecke.

"Judyta" ze szczecińskiego Teatru Współczesnego zaprezentowana podczas festiwalu Dialog - Wrocław, to nie tylko sprawna realizacja nieco zapomnianego dramatu Friedricha Hebbla. W swoim spektaklu Wojtek Klemm odważnie wykracza poza ramy uniwersalnej opowieści o wojnie i Bogu, wstępuje na teren kobiecego gniewu, bada granice poświęcenia oraz dekonstruuje mit heroizmu. Tym razem najmocniej dostaje się mężczyznom, a szczególnie tym nieustraszonym.

14 kwietnia 1930 roku, Moskwa. Główny piewca rewolucji Władimir Władimirowicz Majakowski nie żyje. Oficjalna wersja – samobójstwo. Podobno poeta strzelił sobie w serce. Niektórzy zaś do tej pory preferują formułę „zginął w niewyjaśnionych okolicznościach”. Bard komunizmu odszedł w wieku 37 lat; może i dobrze, bo najbardziej bał się starości. Nierozerwalnie złączone z jego życiem dzieje Związku Radzieckiego dobiegną końca dopiero za 61 lat. W roku 2008, kiedy we Wrocławskim Teatrze Współczesnym odbędzie się premiera spektaklu „np. Majakowski…” dla sporej części widowni czasy te będą już reliktem. W jaki wtedy sposób może zainteresować ich los jednego dziecka tamtych czasów?

II Jesienne Spotkania Teatralne powoli zbliżają się do końca. Ostatnim ich akcentem będzie koncert piosenek Włodzimierza Wysockiego. Projekt Volodia, z gościnnym udziałem Mirosława Baki, wystąpi już w najbliższą środę w polkowickim Kinie.