G punkt | Sięgamy głębiej

tpl

poleca

Dwieście procent teatru

Najnowsza sztuka w reżyserii Jana Klaty jest wielkim krokiem do przodu. Tym razem mamy do czynienia nie tylko z widowiskiem scenicznym kompletnym aktorsko, scenograficznie, choreograficznie i muzycznie, ale też ze znakomitym tekstem, zawierającym ważne przesłania. Poprzednie niedawne realizacje, choć udane, nie dawały tego poczucia pełni, które sprawia, że widzowie podczas oklasków wstają z miejsc. Mgliste zjawy Piękna i Prawdy przybrały w „Utworze o matce i ojczyźnie” na tyle wyraźne kształty, że nie szukamy niczego więcej. Zresztą ten spektakl to samo Dobro.


Bezradne wobec piękna i smutku

Opera nieczęsto gości na deskach teatru. Kameralna scena zdejmuje z gatunku jego koturnowość, przepych i rozmach. Jednak tym razem mariaż teatralnej sceny i operowych środków wyrazu wyszedł na dobre zarówno performerom, jak widowni. Henryk Ibsen prawdopodobnie byłby zadowolony ze spektaklu wystawionego na umiłowanym przez Melpomenę Świebodzkim.


Koszmar pełen przemocy

Oryginalny tekst dramatu Szekspira oferuje szczęśliwe zakończenie. Perypetie par kończą się stwierdzeniem, że to musiał być tytułowy sen. Spektakl Teatru Polskiego we Wrocławiu bardziej przypomina koszmar, z którego budzimy się uderzając dłonią w dłoń.


Bartosz Porczyk, Smycz, fot. Archiwum Teatru Polskiego we Wrocławiu

Samotność na scenie.

Monodram to utwór dramatyczny, w którym występuje tylko jeden bohater. Od razu nasuwa nam się na myśl szereg pytań - i co z tego wynika? Co więc różni monodram od tak zwanego tradycyjnego spektaklu? I dlaczego czasami monodram bywa nazywany szczytem aktorskiego wtajemniczenia?


Newsletter

reklama
http://www.facebook.com/portalGpunkt
partnerzy
G-punkt

projekt i wykonanie:
spera.pl e-freedom.eu
Free Sitemap Generator