
Przybyli z mroku dziejów – nęceni bogatą wystawą dzieł Cecila B. DeMille’a, zuchwałością bohaterów Michaela Curtiza, zapragnęli po raz kolejny sięgnąć po łupy Ameryki Północnej. Zmienili się bardzo: oliwą pokryli torsy, brylantyną włosy (starannie uczesane), opanowali też obce języki. Przybyli ku uciesze gawiedzi. Zatem niech rozpocznie się saga! O podbojach, farbowanych perukach, rogatych hełmach i bestiach z gumy; o tym, jak to naprawdę (nie) było.