
We Wrocławskim Teatrze Współczesnym Król Lear został zmarginalizowany przez Błazna. Ludzka ohyda i małość przedstawiona w groteskowo-gorzki sposób dała zadziwiająco piękne widowisko. Szekspir zapewne przegadałby je nadmiernie. Graužinis uczynił słowa tłem dla portretów.