
Starość nie jest problemem, problemem są podziały – pisze w najnowszej książce znakomta pisarka Dubravka Ugresic.

Najnowsza książka Marka Krajewskiego, "Liczby Charona" to powieść skazana na sukces. A to z jednego konkretnego powodu: jej autor trzyma się sprawdzonego przepisu na mroczną powieść kryminalną, którego istotą jest pomieszanie w odpowiednich proporcjach kilku magicznych składników.

Trochę cierpienia nikomu nie zaszkodzi – tak twierdzi jeden z rozmówców Szymona Hołowni w jego najnowszej książce „Ludzie na walizkach. Nowe historie”. Zamieszczone w niej wywiady o cierpieniu, zmaganiu się z przeciwnościami losu i własną słabością są przejmująco smutne, ale stanowią też ważną lekcję empatii i radości życia.

Dwie smutne historie, dwoje smutnych ludzi. Zdawałoby się, że dzieli ich wszystko. Pierwszy jest niemieckim biologiem, który podczas II wojny światowej zostaje skierowany do wojskowej bazy na Bornholmie. Drugi to młody mężczyzna, urodzony na wyspie, który w latach osiemdziesiątych czuwa przy pogrążonej w śpiączce matce. Choć nigdy się nie spotkają, ich losy są ze sobą nierozerwalnie splecione.

Portal Kulturalny G-punkt oraz Wydawnictwo Znak zapraszają do wzięcia udziału w konkursie literackim. Do wygrania najnowsza książka Barbary Ciwoniuk "Własny pokój".

Magia fascynuje od najmłodszych lat naszego życia. Z zapartym tchem śledzimy iluzjonistów zamieniających bukiety kwiatów w gołębie i wyciągających króliki z cylindra. A gdyby tak magia mogła nie tylko nas olśnić, ale zawładnąć całym naszym światem? Co, jeśli istnieje równoległa rzeczywistość, która nie ma praktycznie nic wspólnego z tą nam znaną? „Lecą wieloryby” Aleksandra Kościówa zapraszają nas właśnie w takie miejsce. Miejsce, w którym imiona ani pochodzenie nic nie znaczą, liczy się tylko miłość.

„Lekka komedia” Eduardo Mendozy, hiszpańskiego pisarza, autora „Miasta Cudów”, czy „Przygód fryzjera damskiego”, to pozycja, z której każdy wybierze coś dla siebie. Można w niej znaleźć elementy prozy obyczajowej, kryminału, czy komedii omyłek. Na znudzenie szarzyzną polskiej zimy nie ma nic lepszego, niż gorąca Barcelona. Akcja powieści toczy się wielopoziomowo. Oprócz przygód Carlosa Prullása, śledzimy artykuły z ówczesnych gazet dotyczące Hiszpanii i reszty świata, a także poznajemy treść jednej z komedii napisanej przez głównego bohatera.

Paul Britton to jeden z najsłynniejszych brytyjskich profilerów, a także prekursor psychologicznej analizy zbrodni. Od początku lat osiemdziesiątych, uczestniczył w ponad stu śledztwach na Wyspach Brytyjskich, które w większości dotyczyły brutalnych, często seryjnych morderstw, przestępstw na tle seksualnym i szantażów. „Profil mordercy” to książka, w której autor nie tylko nakreśla psychologiczne profile sprawców, z którymi miał do czynienia, ale także szczegółowo opisuje kolejne etapy śledztw, w których brał udział.

Przed rozpoczęciem czytania jakiejkolwiek książki, która ma za zadnie przestraszyć, należy zadać sobie jedno pytanie. Co jest w takiej powieści ważniejsze: przerażająca atmosfera sprawiająca, że jednocześnie chcemy czytać dalej i boimy się zajrzeć na następną stronę, czy może treść, fabuła i analiza psychologiczna bohaterów? W przypadku powieści Jakuba Żulczyka „Instytut” zdecydowanie lepiej patrzeć przez pryzmat zbudowanego napięcia, bo to ono sprawia, że w ostatecznym rozrachunku książka zasługuje na pochwałę.

Wyobraźcie sobie, że w gazecie widzicie własny nekrolog. To właśnie spotkało Jamesa Kiera, głównego bohatera książki „Stokrotki w śniegu” Richarda Paula Evansa. Kier najpierw zadzwonił do swojego prawnika, by ten zaskarżył gazetę. Następnie zaczął czytać w Internecie wspomnieniowy artykuł o sobie i zamieszczone pod nim komentarze. A wtedy doznał szoku…
Strona: 1 z 4 | 2 »