Bez kategorii

WIĘCEJ WYBUCHÓW, WIĘCEJ KRWI – ANIMATOR NA PLANIE U SLY’A

Eksplozje i krew to najczęściej używane narzędzia na planie filmowym. Animator Tom King pracował nad sceną wybuchu do banalnego filmu akcji, kiedy przytłoczyła go ilość krwi i zdał sobie sprawę, że bez niej jego praca byłaby łatwiejsza. Postanowił upewnić się, że przyszłe filmy nie będą wiązać się z użyciem tego rodzaju krwi.

Wspomina również, że praca Kinga utrudni przyszłym filmom wykorzystanie tego typu treści w produkcji, ponieważ nie będą one w stanie dorównać jego poziomem jakości. W latach 30. i 40. animacja była najlepiej opłacaną pracą w Hollywood. Zmieniło się to w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy akcja na żywo stała się bardziej popularna ze względu na postęp w efektach specjalnych, takich jak animacja poklatkowa, co doprowadziło do większego zapotrzebowania na utalentowanych animatorów i aktorów głosowych.

Większość ludzi, którzy byli wówczas zatrudnieni na tych planach, stanowili mężczyźni. Animatorzy umożliwili dzieciom oglądanie animowanych obrazów poprzez ich prostą wyobraźnię, bez przedstawiania w nich przemocy lub treści seksualnych.

Głosy, które zapewnili, pomogły uczynić kreskówki realistycznymi, wykorzystując ich emocje i tony do przekazania znaczenia.

Oczywiście ta praca jest wymagająca, ale istnieje wiele możliwości dla tych, którzy chcą się w nią zaangażować.

Z pomocą technologii CGI animator był w stanie przekształcić sceny przemocy w film animowany CGI.

„Myślę, że dzieje się tak dlatego, że na świecie jest po prostu więcej eksplozji niż kiedykolwiek wcześniej” – powiedział. „To rozpala moją wyobraźnię”.

Jednym z efektów, które odkryłem, jest to, że eksplozję można ogólnie podzielić na trzy części:

1) Fala uderzeniowa, która rozchodzi się na zewnątrz i widać, jak łamie drzewa na pół i wyraźnie miażdży budynki;

2) Promień wybuchu, gdzie zobaczysz pozostałą chmurę pyłu (widoczną jako świecący czerwony dym, gdy znajduje się wewnątrz budynku);

3) Pole szczątków, gdzie zobaczysz, że wszystko, od papierów po ludzi, fruwa wszędzie.

Najnowszy plan filmowy Sly’a był sceną wielu eksplozji, krwi i całego chaosu. Ten konkretny animator pracował na planie filmowym do 16 godzin dziennie, a 90% ujęć wymagało jakichś efektów specjalnych/postprodukcji.

Znaczenie posiadania takiego artysty na planie polega na tym, że zapewnia on perspektywę drugiego poziomu na to, jak się sprawy mają. Z ich pomocą reżyser może lepiej zwizualizować, jak rozgrywa się scena i co należy zrobić, aby zadziałała.

Jedną z najważniejszych rzeczy dla każdego filmowca jest zestaw. To nie tylko miejsce, w którym możesz zbudować historię, ale także twoje płótno i twój astronauta.

Lokalizacja we wschodnim Los Angeles była w przeszłości wykorzystywana do kręcenia wielu filmów i seriali telewizyjnych. To miejsce było wykorzystywane przez Sylvestra Stallone w wielu jego wcześniejszych filmach. Miejsce, w którym kręcono ten film, jest teraz oznaczone tablicą, a także pomnikiem tych, którzy zginęli na planie „Rocky’ego”

Animator odpowiedzialny za stworzenie niektórych kultowych akcji rozpryskiwania krwi podczas scen walki Sly’a z Apollo Creedem – Michael Sporn – zmarł w 2009 roku z powodu komplikacji związanych z cukrzycą.

Jego prabratanek, Dave Sporn, był stażystą animacji w ILM (Industrial Light & Magic) i pracował nad niektórymi z tych samych scen w 2012 roku. Powiedział, że zawsze myślał o tym, co się stało, kiedy jego

Animator planu filmowego może wybrać konkretną animację, która pomogłaby w jednej scenie filmu.

Artysta tła jest często odpowiedzialny za upewnienie się, że wszystko ma własną tożsamość, a jednocześnie jest wydajny i oszczędza czas.

Artyści pracujący w tle muszą być dobrzy w projektowaniu zasobów, praktycznym przygotowaniu produkcji, zarządzaniu szczegółami, a co najważniejsze – zadawaniu pytań. W końcu reprezentują reputację i wiarygodność firmy.

Podczas pracy na planie filmowym z reżyserem istnieje pewien poziom zaufania i intymności. Wiesz, że reżyser będzie przy tobie w chwilach natchnienia lub gdy nastrój zrobi się zbyt mroczny. Przyzwyczajenie się do kręcenia na planie filmowym może zająć trochę czasu, ale może też dać okazję do poznania tej formy sztuki.

Ten animator opisuje, jak to było na planie Sly’a, wyjaśniając, że była to niesamowicie satysfakcjonująca, ale czasami ciężka praca. Ze swojej perspektywy czuje się jak „małe dziecko”, które z zachwytem ogląda filmy z rodzicami, a potem zdaje sobie sprawę, że też mógłby to zrobić. Animator mówi, że będą „infiltrować nasze filmy”.

Animator na planie filmowym Sly’a pokazuje, jak trudne może być stworzenie efektów graficznych, których wymagają hollywoodzkie studia przy obecnej technologii.

Animator musi najpierw stworzyć model 3D pożądanej postaci, a następnie animować go w świecie rzeczywistym. Ten proces jest dość długi i pozostawia miejsce na błędy. Lepszym rozwiązaniem byłaby grafika generowana komputerowo, którą można łatwo modyfikować, aby wyglądała jak ludzie, zwierzęta, zbroje lub cokolwiek innego, co można sobie wyobrazić.

Dzięki tego typu technologii firmy takie jak Disney mogą mieć bardziej realistyczne i skomplikowane sceny, niż jest to możliwe w przypadku samego człowieka.